reklama

Październikowe skarby :)

ŚPI!!!!!!!!!
Moje dziecko dziś samo zasneło!!! kurcze 20 minut płaczu i zasneło.. aż się boję co będzie wieczorem. Niby to samodzielne usypianie pomaga maluchom przesypiac całą noc.. ja chciałabym aby Nicole wreszcie zaczeła sama przesypiąc noc bo mnie wczoraj kopneła w żebra i dzisiaj tak mnie boli że nie wiem.. a Roberta w szczęke takze mamy juz tego serdecznie dość.
 
reklama
JESTEM I JA !
GRATULACJE DLA NASZYCH CHŁOPACZKÓW  :laugh:
A CHOROBY PRECZ OD NASZYCH DZIECI !!!!!!!!
MY JUŻ PO IMPREZIE  :laugh: BYŁO SUPER ! NIKOLA DOSTAŁA MNÓSTWO PREZENTÓW - ZABAWKI , UBRANKA I PIENIĄŻKI . OCZYWIŚCIE NAJBARDZIEJ TRAFIONE PREZENTY TO WÓZEK DLA LALEK I TAKI SAMOCHODZIK , KTÓRY MOŻE SAMA PROWADZIĆ  :laugh:
WSZYSCY GOŚCIE DOPISALI , JA OCZYWIŚCIE NAROBIŁAM SIĘ JAK TA GŁUPIA , GROMADA JEDZENIA ZOSTAŁA , NO ....ALE WARTO BYŁO !
A JUTRO U NAS BĘDZIE KAMERALNIE !
AAAA NIKOLA  NIE NAUCZYŁA SIĘ DMUCHAĆ TZN DMUCHA , ALE SWOJĄ GRZYWKĘ  :D
TATA POMÓGŁ ZE ŚWIECZKĄ.
NASZEJ NIUNI BARDZO PODOBAŁY SIĘ FONTANNY  NA TORCIE - PATRZYŁA Z ZAINTERESOWANIEM .
RELACJĘ ZDJĘCIOWĄ POSTARAM SIĘ WKLEIĆ NIEBAWEM .
POZDRAWIAM
MAGDA
 
Jeshu jak się ciesze że ja nie mam problemów z zasypianiem...Ja uczyłam Damiana samodzielnego spania jak miał 5 mc opłacało się teraz mamy raj:)
Magdaw........właśnie przeczytałam twoją relacje i sobie przypomniałam jaką gafe strzeliłam .Buuuuuuuuuuuuu kupiłam 4 fontanny...i cholera zapomniałam zupełnie o nich na śmierc z tego wszystkiego........Jeshu....szkoda ...Ty mi o nich przypomniałaś pisząc o Nikoli....ale jaja.Zostanąna drugi rok.......
 
Witajcie,
u nas samodzielne zasypianie wyszlo przypadkiem. Kiedys bylam padnieta i po kapieli dalam Michasiowi mleczko i nie mialam sily go nosic albo bujac w nosidle (za malym z reszta) i polozylam go do lozeczka z mysla niech sie dzieje co chce, wyszlam i zamknelam drzwi. Stanelam w drzwiach drugiego pokoju a maz sie mnie pyta po co stoje, wiec ja mu na to ze ucze go samodzielnie zasypiac i musze poczekac ze 3 minuty i diopiero do Miska wejsc go uspokoic. A wojtek mnie sie pyta ile czasu minelo a ja mu na to (ufff) ze 4 minuty a on mi na to "ale on nie placze" (ale opoowiesc) wiec poszlam do malego patrze a on kima..
To bylo z 1,5 miesiace temu i tak zostalo ze po mleczku tak kolo 20:15 niose go do lozeczka chociaz oczka ma otwarte, klade go i wychodze a on sobie zasypia.
Teraz nie wiem co mu jest chyba go cos bierze albo tak na zmiane pogody reaguje ale drugi wieczor byl problem z uspaniem. Szczerze mowiac to mnie dzisiaj wyczerpal w nocy, troche sie odzwyczailam od wstawania co chwila. Nawet te jego budzenie sie przez 3 noce o 4 z pomyslem zeby od razu zasnac u nas nie bylo takie dobijajace.
No ale co tam , najwazniejsze zeby to nic groznego nie bylo..
Co do fontanny na torcie przy pierwszym dniu swieta zapalalam ja nie z tej strony co trzeba ;D. Kurnaa inzynier mechanik obciach nie??
ale moze to i lepiej bo jak w sobote zapalilam dobrze to Michas sie poplakal.

 
Ja Nicole nigdy nie bujałam, ona zawsze zasypiała u nas w łóżku wystarczyło że kładłam się z boku a ona za chwilkę zasypiała i potem trzeba było ją przenieść do niej do łóżka i spała.. ona odkąd ukończyła miesiąc przesypiała całą noc.. ale jak w 6 miesiącu straciłam pokarm od tamtej pory budzi się ok 2 w nocy.. . Na początku tłumaczyłam sobie że brak jej tej bliskości i brałam ją do siebie i to był błąd bo wtedy powinnam ją uczyć samodzielnnego spania no ale trudno teraz zaczełam ja uczyć pewno dłużej to potrwa ale to nic na pewno warto! :)
 
Monia, Michas jak wstawal teraz w nocy kolo 3 i chcial do nas to wstawalam i kladlam go na nowo, dawalam popic i zostawialam, wstawalam co prawda tak 5 razy ale po dwoch nocach wymiekl. Dzisiaj co prawda bylo wszystko na nowo ale mam nadzieje ze to wina pogody. Zawsze jest "podly" na zmiane pogody.
Inna rzecz ze spimy w tym samym pokoju i mysle ze wiercenie w lozku tez go moze budzic, zmuszam starego zeby sie wyniesc do drugiego pokoju ale on uwaza ze maly bardziej sie zdazy wybudzic zanim go uslyszy w nocy.
Badz dzielna a na bank sie uda
pozdrawiam
 
Witam,

U nas z zasypianiem nie jest zle, wystarczy, ze ktos jest w pokoju i Sonia widzi te osobe, to zasnie sama. W ciagu dnia nie jest tak kolorowo, bo nauczylam ja ze zasypia ze mna na lozku, ale szyko idzie, wiec praktycznie tego nie odczuwam.
W nocy jest roznie, raz wstanie raz nie, ale nie biore jej do lozka przed 5, wole stac i marznac przy lozeczku przez jakis tydzien, niz byc wypchana z mojego lozka co noc ::)

Pozdrawiam,
 
reklama
MATI  I NIKOLA

Dużo zdrówka...bo teraz to najważniejsze!!!
Dużo uśmiechu, radości  spełnienia wszystkich marzeń
Żebyście śmiało szli przez życie z promienną buźką
Z całego serduszka Wam życzy ciocia Ania i Damianek

Tort_024.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry