drogie mamy.
u mnie w dalszym ciągu jest ta pepowina dwunaczyniowa. byliśmy u kardiologa, żeby sprawdzil czy serduszko jest zdrowe czy nie.
na szczescie serduszko jest zdrowe, bez zadnych zmian patologicznych.
ALE...
podczas tych badan pani doktor badajac główkę zauwazyla ze mlody ma powiekszone przestrzenie komorowe. ze to do obserwacji. nie mowila o tym w sposob straszny, ale dala mi do myslenia. oczywiscie internet poszedl w ruch a tam pisze moze zakonczyc sie wodoglowiem jak bedzie sie poszerzac... itd.
na drugi dzien udalam sie do dwóch lekarzy zeby sprawdzic opinie lekarzy. od obu dostalam skierowanie do szpitala w celu dalszej diagnostyki. ponoc w szpitalu maja najlepszy sprzet i sa w stanie powiedziec jaka jest przyxzyna, dlaczego sie to powoekszylo. maly mial najpierw 11 i12mm (norma jest 10mm).
po 2tyg. w szpitalu Pani doktor zbadalai powiedziala ze jest 10 i11mm. czyli obstawiam ze tak samo, bo wystarczy ze na usg przesunie sie kursor o troszeczke i sa inne parametry.
powiedziala ze oprocz tej pepowiny i powiekszonyxh przestrzeni nie widzi nic niepokojacego. ale dodala ze przez te 2 nieprawidlowosci maluch jest pod zwiekszonym ryzykiem wystapienia wad genetycznych. ze moga wystapic ale nie musza.
badania prenatalne wykonuje sie zeby wykluczyc 3glowne wady genetycze.
wiec moje pytanie bylo jakie moga to byc wady, a ona ze jest bardzo duzo wad genetycznych i nie jest w stanie powiedziec jakie.
czy spotkalyscie się z czym takim? boje sie bardzo.
caly czas cos sie dzieje. jak jedno sie unormuje to pojawia sie kolejne. i tak ciagle.
pomóżcie.