marczelitto85
wurcel purcel
ja swojej od początku sama myłam ząbki nie dałam jej szczoteczki w rączkę, mówię A otwiera buzkę i myję(ale musi mieć pastę w rączce i udaje że mi nakłada).ja na siłę też nie myję.mówie jej chodz umyjemy ząbki a jak powie nie to próbuje za parę minut.zazwyczaj za drugim razem idzieNasza Basia ma juz 21 m-cy i juz prawie wszystkie zęby, czyscimy je od pierwszego ząbka specjalną pastą dla dzieci w tym wieku, tyle że z tym czyszczeniem jest tak że o ile była młodsza to jakos sobie dawała, teraz mowy nie ma, ucieka chowa ząbki, a na siłę nie chcemy żeby jej nie zniechęcić, a ząbki niestety coraz brudniejsze, sama jednak jeszcze nie potrafi ich dokładnie czyścić, znacie jakies inne sposoby?
a czy córcia widzi jak wy myjecie ząbki???bo to tak samo jak z jedzeniem.....chętniej jedzą razem z nami a jak ty pokarzesz że myjesz swojej to za którymś razem się zainteresuje
Ostatnia edycja:
Ale jestem pewna że wszystkie nawyki zaszczepia się dziecku od najwcześniejszych chwil. Gdybyśmy przykładali z mężem większą rolę do czyszczenia najpierw bezzębnych dziąsełek, a potem każdego kolejnego ząbka regularnie ze dwa razy dziennie, to dla małej Julki w tej chwili byłby to rytuał, jak zakładanie piżamki do spania- żadna nowość 
Jeszcze sam brak zębó nie niepokoi mnie aż tak bardzo(ale wiadomo, że dużo bym dała żeby w końcu wyszły), bardziej chodzi mi o karmienie. Mam tu wiele dylematów. Synek chce gryzć, ale biedny nie radzi sobie samymi dziąsłami. Głównie nie wiem co mu dawać między śniadaniem i obiadem i podwieczorek. Przystanęłąm na chrupkach i herbatnikach, bo się rozpuszczają w buzi, ale ile można. Owoce jak najbardziej, ale co oprócz tego? Bo wiadomo żadne paróweczki, kanapeczki....doradzcie coś dziewczyny proszę. Dziś wypróbowałam jajecznicę i ok.Z góry dzięki za odpowiedzi :-)
