Manija
Mama sierpniowa'09
U Małego kikut odpadł wczoraj w 7 dobie, ale co mnie to stresu kosztowało!! Nie zapowiadało sie, ze bedzie odpadać bo był jeszcze całkiem mocno przyrosniety, az tu nagle wieczorem przy przewijaniu patrze, a tam kikut solidnie naderwany, zywa skórka na wierzchu i lekko krwawi!! Ktoś gdzieś go chyba źle nosił/przytrzymał i mu sie naderwał! Jak to zobaczyłam to sie poryczałam, bo juz wiedziałam dlaczego był taki marudny cały wieczór- po prostu go bolało :-
-(. Kikut ciagle sie trzymał na małym kawałku i ciągnął :-(.
Na szczescie przy kąpieli mu namókł troche i w nocy przy zmianie pieluchy tryumfalnie wyjęłam kikut z klamerką z jego galotków
. Strasznie przezywam ten pępek.... ech... hormony
Na szczescie przy kąpieli mu namókł troche i w nocy przy zmianie pieluchy tryumfalnie wyjęłam kikut z klamerką z jego galotków
. Strasznie przezywam ten pępek.... ech... hormony
Dziś w nocy dwa razy go przebierałam. Nie wiem jak on to robi, zwłaszcza, że często ma mokre plecy
Ale widać taki już urok naszych chłopaczków. Jakoś przeżyjemy:-)