reklama

Pierwsza wizyta u psychiatry

Śnieżka1990

Fanka BB :)
hej, po wielu latach problemów, zdecydowałam się na wizytę u psychiatry. Jestem tym bardzo zestresowana, bo jest to dla mnie temat nieznany, a ja lubię mieć wszysyko wcześniej poukładane w głowie. Czego mam się spodziewać, jak wygląda pierwsza wizyta? Mam opowiadać ze szczegółami wszystko, czy wystarczą tylko konkrety, takie jak np. problemy ze spaniem, natrętne myśli, brak apetytu itd. (nie wymieniłam tu wszystkiego)? Jak prosić o L4? Czy może prosić nie trzeba i to zostanie mi zaproponowane bez pytania? Na l4 byłam tylko w ciąży, ze wskazań medycznych i nie wiem jak to przebiega u innych lekarzy.
 
reklama
hej, po wielu latach problemów, zdecydowałam się na wizytę u psychiatry. Jestem tym bardzo zestresowana, bo jest to dla mnie temat nieznany, a ja lubię mieć wszysyko wcześniej poukładane w głowie. Czego mam się spodziewać, jak wygląda pierwsza wizyta? Mam opowiadać ze szczegółami wszystko, czy wystarczą tylko konkrety, takie jak np. problemy ze spaniem, natrętne myśli, brak apetytu itd. (nie wymieniłam tu wszystkiego)? Jak prosić o L4? Czy może prosić nie trzeba i to zostanie mi zaproponowane bez pytania? Na l4 byłam tylko w ciąży, ze wskazań medycznych i nie wiem jak to przebiega u innych lekarzy.

U mnie było tak, że właśnie powiedziałam jakie mam problemy, plus lekarz trochę mnie nakierowywał pytaniami. Psychiatra generalnie to nie psycholog więc on raczej patrzy pod względem odpowiednich leków, dodam też że ja płakałam i również dla psychiatry to była normalna sytuacja itd. także nie ma się czego wstydzić. Ja od razu też poprosiłam o L4 bo powiedziałam też, że czuję się przepracowana i wypalona. Lekarz dodał, że w sumie pierwsze 1.5 miesiąca z lekami może być trudne, mogę np. chcieć spać całymi dniami więc sam uważał, że zwolnienie na ten czas jest obowiązkowe (u mnie diagnoza to depresja)
 
U mnie było tak, że właśnie powiedziałam jakie mam problemy, plus lekarz trochę mnie nakierowywał pytaniami. Psychiatra generalnie to nie psycholog więc on raczej patrzy pod względem odpowiednich leków, dodam też że ja płakałam i również dla psychiatry to była normalna sytuacja itd. także nie ma się czego wstydzić. Ja od razu też poprosiłam o L4 bo powiedziałam też, że czuję się przepracowana i wypalona. Lekarz dodał, że w sumie pierwsze 1.5 miesiąca z lekami może być trudne, mogę np. chcieć spać całymi dniami więc sam uważał, że zwolnienie na ten czas jest obowiązkowe (u mnie diagnoza to depresja)
Dziękuję za twoją odpowiedź, sporo mi to rozjaśniło. Też będę płakać i mnie to stresuje... Wiem, że masz małe dziecko. Jak sobie poradziłaś z opieką przez pierwszy okres brania leków? Boję się, że nie będę w stanie odpowiednio zająć się swoim synem. Na sen też coś bierzesz? To w ogóle realne? Dobrze kojarzę, że jesteś z Warszawy? Jeżeli tak, to może chciałabyś podzielić się nazwiskiem lekarza?
 
Dziękuję za twoją odpowiedź, sporo mi to rozjaśniło. Też będę płakać i mnie to stresuje... Wiem, że masz małe dziecko. Jak sobie poradziłaś z opieką przez pierwszy okres brania leków? Boję się, że nie będę w stanie odpowiednio zająć się swoim synem. Na sen też coś bierzesz? To w ogóle realne? Dobrze kojarzę, że jesteś z Warszawy? Jeżeli tak, to może chciałabyś podzielić się nazwiskiem lekarza?

W tamtym czasie nie miałam jeszcze najmłodszego synka, starsze dzieci były już duże i miały zaangażowanego w tamtym momencie tatę.
Potem leki zmieniałam w trakcie ciąży więc nie dotyczyło to najmłodszego synka. Zwiększałam tylko dawkę jak już był na świecie ale starałam się robić to stopniowo i jedyne co to na ten moment ograniczam podróżowanie samochodem jako kierowca (na szczęście mieszkam w Warszawie, blisko stacji metra)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry