reklama

Pierwsze zachcianki :)

I powiedzcie jaka to sprawiedliwość...

Przytyć można w oka mgnieniu, a zrzucić te kilogramy jest tak ciężko ... OJ CIĘŻKO!!!
 
reklama
Ja dziś pojadłam na kolację :laugh:
Zrobilam sobie tościki a wczesniej sałatkę..... i wszystko wmłóciłam ;D
Nie ma co przesadzać z tym uważaniem na jedzonko, bo najważniejsze żeby dzidzia miała wszystkie najważniejsze "elementy" :laugh:
 
Margolis,moje przyjaciółka z blixniakami przytyła 9kg ;)
więc wcale nie jest powiedziane,że przyyjesz więcej niż 13 ;)
Ale powiem szczerze,że lepiej chyba przytyć ciut więcej,bo maluchy od przyjaciółki urodziły się z niska masą,i do tej pory sie to za nimi ciągnie.
Nawet nie wiesz jak sie cieszę ;)
No i pewnie zkończysz ciąże wczesniej cc,bo tak częśto zalecają pierworódkom ;)
 
Ostatnio pisałam,że nie mam na nic ciągotek......
A dziś z rozkoszą kleiłam pierogi ruskie ;D
To mi się nie zdarza ;D za często,jakos tak srednio raz na rok ;D
Ale pojadlam :laugh:
 
No właśnie różnie jest z tymi zachciankami.Mnie naprzykład nie bardzo do jedzenia ciągnie,ale czasami jak sie dorwe do czegos to nie ma sił zeby mnie oderwać i jakoś nie mam konkretnych zachcianek ani na słodkie ani na kwaśnie.Czy to sie jeszcze zmieni.A chciałam sie Was zapytać czy moge pic wodę gazowaną bez ktorej nie moge zyc?Czy to moze zaszkodzic maleństwu?A jeżeli nie to czy surową wode moge pić?Nie chce zrobić mojej kruszynce krzywdy wiec niewiem tak naprawde co mi wolno a czego nie?Pomóżcie...Pozdrawiam :)
 
reklama
Wiesz,lepsza bylaby niegazowana,albo naturalnie gazowana.Gazowana nie szkodzi dzidzi,ale trochę wydyma ;D
przynajmniej tak mi się wydaje ;)
A taką kranówę to najlepiej przegotować,więc chyba jednak z butelki lepsza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry