Witam mój 2 letni syn od jakiegoś czasu ciągle płacze bez powodu na przykład podaję to że siedzi u mnie na kolanach niczym się nie bawi i nagle zaczyna płakać i potrafi tak robić kilka godzin bardzo cięzko jest go uspokoić ani noszenie ani przytulanie nie pomagają byłam z nim u lekarza to lekarka powiedziała że może mu się coś przypominać że coś sobie kiedyś zrobił ale nie wydaje mi się żeby to było z tego powodu przez ten płacz miałam dzisiaj interwencje policji bo sąsiadka myślała że ja go bije i że dlatego on tak płacze myślałam o tym żeby pójść z nim może do psychologa dziecięcego może on mi coś poradzi bo jak tak dalej pójdzie to mi go odbiorą jak sąsiadka będzie ciągle dzwonić błagam napiszcie mi co mam robić