reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Jedna z naszych dziewczyn szuka pomocy dla malutkiego bratanka. Całą historię zamieściła na forum, więc możesz jej zadać pytania. Pomożesz?

reklama

Płaczliwy śpioch

kachasek

matka-wariatka :)
Dołączył(a)
19 Styczeń 2007
Postów
4 379
a ja pochwaliłam za wcześnie, bo w nocy była jazda na maxa bez trzymanki:baffled: zobaczymy, co będzie dzisiaj:confused:
masebi widzę, że mniej więcej o tych samych porach nasze dzieciaki się budzą. Michał też ok 23 i rano ok 6 (tyle że kładę go 19:30-20)
 
reklama

saratonie

Mama Bartoszka 18.07.2007
Dołączył(a)
4 Wrzesień 2007
Postów
431
Widze ze nie jestem sama.
Moj maly zasypia ok 20 sam w lozeczku zostawiamgo i sie chowam, czasem jak juz jest tak padniety to przy cycusiu. Budzi sie o 23 na cycusia -ostani posilek. Pozniej ok 1 w nocy laduje u nas w lozku do 6 rano co godzine sie budzi, bez cycusia - poprostu nie daje chyba ze juz nie moge go uspokic wtedy na 5 pociagniec dostaje i czasem pomarudzi ale spi dalej. Jak sie obudzi najpierw biore go do pozycji pionwej jak sie uspokaja klade kolo siebie, jak marudzi jescze pozlozony to spiewam (zazwyczaj usypia) jak nie to cysiu na 5 pociagniec i ta sama procedura. Tak mam do 6 rano o 6 sniadanko z cycusia no i mamusia odciaga pokarm bo na 9 do pracy :/ zasypia i budzi sie 7.30 nie dostaje cycusia tylko sie przygotowujemy ubieramy. o 8.30 znow cycuś i do pracy. jestem wykonczona po tych nocach.
Moze ktoras z Was ma jakś rade?
 

miecia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Styczeń 2007
Postów
191
Miasto
Warszawa
Ja mam podobnie, z tym, że moja się drze aż nie dostanie cycka :-(a jak go dostanie to tak jak mówisz, 5 razy pociągnie i śpi jak zabita... Próbowałam różnych metod i wieczorem zasypiała bez problemu ale w nocy w kółko to samo - jakoś nie mogę się zdecydować na 2h darcia się za każdym razem jak się obudzi w środku nocy :baffled: Co zrobić?
 

saratonie

Mama Bartoszka 18.07.2007
Dołączył(a)
4 Wrzesień 2007
Postów
431
nawet Twojego mleka nie chce z butli? U nas poczatki tez byly trudne , zastsowalismy butelke avent z ktorej niby leci tak jak z piersi. Z 3 podejscia i zalapal o co chodzi. Oczywiscie najchetniej pije moje odciagniete mleko. Modyfikowanego nigdy mu nie dawalam i nie wiem jakie bo maly ma skaze, tak dawalabym mu na noc gdyby jej nie mial, kurcze .... :baffled:
Z butelki pije tez herbatke, niestety do soczków go nie przekonałam.
 

miecia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Styczeń 2007
Postów
191
Miasto
Warszawa
niestety probowalam wielokrotnie i z mlekiem i z herbatka, nie chce zassac :( bierze do ust i bada ale tak jakby nie rozumiala o co chodzi w smoku, a napewno, nie, ze chodzi o jedzenie... :(

soczki zamierzam wprowadzic niedlugo, moze polubi?
 

kathhe

mama 11.2007 i 10.2010
Dołączył(a)
15 Marzec 2007
Postów
1 386
Miasto
Olsztyn
Widze ze nie jestem sama.
Moj maly zasypia ok 20 sam w lozeczku zostawiamgo i sie chowam, czasem jak juz jest tak padniety to przy cycusiu. Budzi sie o 23 na cycusia -ostani posilek. Pozniej ok 1 w nocy laduje u nas w lozku do 6 rano co godzine sie budzi, bez cycusia - poprostu nie daje chyba ze juz nie moge go uspokic wtedy na 5 pociagniec dostaje i czasem pomarudzi ale spi dalej. Jak sie obudzi najpierw biore go do pozycji pionwej jak sie uspokaja klade kolo siebie, jak marudzi jescze pozlozony to spiewam (zazwyczaj usypia) jak nie to cysiu na 5 pociagniec i ta sama procedura. Tak mam do 6 rano o 6 sniadanko z cycusia no i mamusia odciaga pokarm bo na 9 do pracy :/ zasypia i budzi sie 7.30 nie dostaje cycusia tylko sie przygotowujemy ubieramy. o 8.30 znow cycuś i do pracy. jestem wykonczona po tych nocach.
Moze ktoras z Was ma jakś rade?
saratonie wspolczuje takich nocek, u mnie narazie spokoj bo Marysia jest mala, ma co prawda klopoty z zasypianiem ale czy jestem przy niej czy nie ona i tak nie moze zasnac, zamykaja sie jej oczka i nagle w placz i tak z godzine potrafi zanim usnie:baffled:
Co do twoich nocek to napisalas ze ok 1 synek laduje w waszym lozeczku, po co??a jakby go zostawic niech spi sam az sie obudzi na jedzonko?a moze jak sie budzi i marudzi w nocy to daj mu smoka? trudno doradzac ale musisz cos zmienic bo sie wykonczysz
 

Jolagrzes

Aktywna w BB
Dołączył(a)
24 Styczeń 2008
Postów
71
Miasto
Nowy Targ
Dlaczego lepiej dać dziecku butelkę w nocy,niż własną pierś,przecież przystawić do piersi jest wygodniej.Jeśli dziecko chce jeść w nocy to znaczy,że potrzebuje.Najlepiej poświęcić 15 minut i nakarmić porządnie,to nie będzie sie budzić ponownie.Jeżali pracujesz w dzień,to dziecko potrzebuje mamy,więc sie upomina o ciebie w nocy.Jeśli jednak koniecznie chcesz oduczyć dziecko od nocnego jedzenia,to spróbuj dać mu smoczka,jak sie przebudzi,ewentualnie troche herbaty.Początki mogą być trudne,ale wkońcu sie uda.Ja od początku nie karmie synka w nocy,tylko daję smoczka,raczej przesypia calutką noc.Każde dziecko jest inne.Jeśli potrzebuje zjeść w nocy,to raczej trudno go będzie oduczyć.
 
reklama

saratonie

Mama Bartoszka 18.07.2007
Dołączył(a)
4 Wrzesień 2007
Postów
431
saratonie wspolczuje takich nocek, u mnie narazie spokoj bo Marysia jest mala, ma co prawda klopoty z zasypianiem ale czy jestem przy niej czy nie ona i tak nie moze zasnac, zamykaja sie jej oczka i nagle w placz i tak z godzine potrafi zanim usnie:baffled:
Co do twoich nocek to napisalas ze ok 1 synek laduje w waszym lozeczku, po co??a jakby go zostawic niech spi sam az sie obudzi na jedzonko?a moze jak sie budzi i marudzi w nocy to daj mu smoka? trudno doradzac ale musisz cos zmienic bo sie wykonczysz

Uwierz mi poprostu nie mam siły latac i go uspokajać bez przerwy. Smoka nigdy nie chciał, dziecko jest wyjatkowe nawet jak włóżyłam mu podczas snu od razu wypluwał za to piers mógłby mieć w buzi cały czas, a do tego dziecka napewno nie chce przywyczajać. Mój Bartoszek też przechodził faze kłopotów z zasypianiem, teraz na szczescie mineło i zasypia sam w łóżeczku nie płacząc, nie musze go bujać nosić czy karmić na szczęście, tylko w nocy ten problem mamy.

Dlaczego lepiej dać dziecku butelkę w nocy,niż własną pierś,przecież przystawić do piersi jest wygodniej.Jeśli dziecko chce jeść w nocy to znaczy,że potrzebuje.Najlepiej poświęcić 15 minut i nakarmić porządnie,to nie będzie sie budzić ponownie.Jeżali pracujesz w dzień,to dziecko potrzebuje mamy,więc sie upomina o ciebie w nocy.Jeśli jednak koniecznie chcesz oduczyć dziecko od nocnego jedzenia,to spróbuj dać mu smoczka,jak sie przebudzi,ewentualnie troche herbaty.Początki mogą być trudne,ale wkońcu sie uda.Ja od początku nie karmie synka w nocy,tylko daję smoczka,raczej przesypia calutką noc.Każde dziecko jest inne.Jeśli potrzebuje zjeść w nocy,to raczej trudno go będzie oduczyć.

Zazdroszczę pzrespanych nocy. Ja tez jestem zwolenniczka karmienia piersią, mały nigdy nie dostał butli, ale wiem że dopoki bede karmila persia to bedzie sie budzil chocby z checi przytulenia bo on nie je tylko włąsnie pragnie tej bliskosci. A jak bylam w domu i nie pracowalam tak samo sie budzil, wiec to nie chodzi o to ze tak sobie nadrabia moja nieobecnosc. Herbate probowałam dawalam przez tydzien ta metoda wcale sie nie sprawdzila, a czasem tak ryczal bo jej nie chcial ze wolalam dac na 5 pociagniec dac piers. Tak wogole to maly jest karmiony do 24 na kazde zadanie a pozniej nie i nie dlatego ze mam takie widzi misie a dlatego ze maly w wieku 3 miesiecy wazyl 8 kg i lekarz jasno powiedzial ze trzeba ograniczyc karmienia nocne bo wtedy dziecko najwiecej przybywa (mleko matki jest najtłusciejesze wtedy) terazz ma 7 i wazy ponad 10 wiec a metoda sie sprawdzila.

Kobietki dzieki za rady, ale same widzicie u nas trzeba chyba czekac. Chce małego karmic do roku wiec jescze tyle czeka mnie wyrzeczeń 5 miesięcy :/ tyle juz przetwałam ze moze uda sie jeszcze tyle w koncu czego sie nie robi dla dziecka.
 
Do góry