Moja lekarka to chyba robi mi cały czas te usg, żeby monitorować wzrost Miłoszka, jak pamiętacie w ciąży z Wiwi łożysko mi obumarło i Wiwi przez miesiąc nie pobierała pokarmu. Przypuszczam, że woli teraz monitorować małego, żeby cały czas sprawdzać jego wzrost. Na początku ciąży mówiła mi o wykonaniu dwóch badań dopplerowskich, a teraz nic nie mówi, że trzeba zrobić drugie, Miłoszek ładnie rośnie, więc może nie ma potrzeby wydawać kolejnych 80 zł. na to badanie.