Tintirintin
Fanka BB :)
Franiowa- trzymam kciuki za szukanie pracy. To zawsze jest kłopotliwe. 
Człowiek chce bardzo coś znaleźć, a tu tym bardziej nie wychodzi.
Vill- pracuję tylko 6,35, bo mam godzinę mniej, ponieważ karmię Tomka. Na koniec dyżuru baniaki mam tak pełne, że zmuszona jestem chodzić we wkładkach baniaczkowych, co by wstydu sobie nie narobić...

A u nas spotkanko się udało. Sernik niby też, ale sądzę, że koleżanka tak z uprzejmości mówiła, choć mężol wciągnął dwa kawałki ciasta. Dzeciaczki nasze słodkie. Jaś próbował wejść na Tomenia, a tenże coś w humorze nie był, więc pacyfikowaliśmy synka smoczkiem. U nas na wątku pojawił się temat spotkania- na maj. U Was też tak jest? Planujecie coś podobnego? No i wyszedł problem prywatności. Jak to u Was funkcjonuje? Daje radę to forum prywatne? Jeśli jestem nadmiernie ciekawska- przepraszam
Mal- prawda, że można się wzruszyć takimi z pozoru ''błahymi'' zdarzeniami?
Ulotne chwile, a jakże cenne. 
A z Twojego mężczyzny na pewno jesteś bardzo dumna. Gratuluję. Mój jest mistrzem, ale w nicnierobieniu, no i w czynach niemoralnych, ale tutaj na ten temat rozpisywać się nie będę 


Człowiek chce bardzo coś znaleźć, a tu tym bardziej nie wychodzi.
Vill- pracuję tylko 6,35, bo mam godzinę mniej, ponieważ karmię Tomka. Na koniec dyżuru baniaki mam tak pełne, że zmuszona jestem chodzić we wkładkach baniaczkowych, co by wstydu sobie nie narobić...


A u nas spotkanko się udało. Sernik niby też, ale sądzę, że koleżanka tak z uprzejmości mówiła, choć mężol wciągnął dwa kawałki ciasta. Dzeciaczki nasze słodkie. Jaś próbował wejść na Tomenia, a tenże coś w humorze nie był, więc pacyfikowaliśmy synka smoczkiem. U nas na wątku pojawił się temat spotkania- na maj. U Was też tak jest? Planujecie coś podobnego? No i wyszedł problem prywatności. Jak to u Was funkcjonuje? Daje radę to forum prywatne? Jeśli jestem nadmiernie ciekawska- przepraszam
Mal- prawda, że można się wzruszyć takimi z pozoru ''błahymi'' zdarzeniami?
Ulotne chwile, a jakże cenne. 
A z Twojego mężczyzny na pewno jesteś bardzo dumna. Gratuluję. Mój jest mistrzem, ale w nicnierobieniu, no i w czynach niemoralnych, ale tutaj na ten temat rozpisywać się nie będę 



