No u nas bardzo ciepło...Za bardzo nawet.....
Wiesz, co do usypiania to Misiek jest jescze malutki i chyba bardzo lubi się tulić:-) :-) Na moje dzieci od początku miałam jeden sposób-pielucha na twarz i smoczek plus wibracje w kołysce. Noi ważne są rytuały przed snem i w nocy. Ja w nocy jak się Ola budziła to mówiłam szeptem, zero światła tylko lampeczka taka malutka ledwo ledwo przy kołysce, jak marudziła to głaskałam po główce-zero noszenia itp. Ale ona dość szybko przsypiała całe noce, ja tez pilnowałam aby nie spała za duzo w dzien, oczywiście nie budziłam na brutala ale zachowywałam się tak jakby nie spala, normalnie odkurzałam, i robiłam wszystko w normalnej głosności. Zawsze usypiała sama ale co z tego;-)
od msc uwielbia się tulic wieczorem do mnie....tarza się po naszym łożku i wcale nie zasypia w łózeczku



Ale mnie z tym przyjemnie- jeśli Ty lubisz jak zasypia przy cycu i on to lubi to może nie walcz z tym? Albo próbuj ze smoczkiem go układać jak się mu oczka będą zamykać, pogłaszcz jak będzie marudził. Może daj mu pieluszkę tetrową z zapachem Twojego mleczka;-) No u nas działało....ale pamiętaj on jeszcze jest bardzo malusi i czasem potrzebuje ciepełka Twojego aby poczuć się bezpiecznie więc samego go nie zostawiaj...
Wychowanie dziecka jest trudne- ale zobaczysz że najgorzej jest teraz , na początku , potem będzie łatwiej....Drugi msc jest chyba najtrudniejszy ( jak dla mnie)




A jak zacznie się chichrać, robić minki do ciebie to juz od razu wszystko jest prostsze!!