reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

ależ oczywiście ;-) Dagmara może też będzie ;-) reszta nas olewa to same se poplotkujemy:-p

Ja nie olałam bo nic nie wiedziałam o spotkaniu:tak:, więc życzę miłych pogawędek:-)

Arcobaleno aha, a to My tylko mieliśmy nosić na fasolkę, karmić w odpowiedniej pozycji, no i bawić się na podłodze (przetaczać na boczki, nachylać się nad dzidzią, żeby wyciągał rączki itp.)
Rubieh, ja gapa jestem więc tego nie sprawdziłam, wpisałam tylko prevenar i wyskoczyła mi cena:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
rubi pytała która z nią do Kofeiny się wybiera, nikt nie podtrzymał tematu:confused:

Hej hej ja też zgadzam się z Agitą, gdzie było info. o spotkaniu?? :-P
A tak na poważnie, jak Małego odchowam to się na takie wieczorne kawusie też piszę, a może kiedyś się wybierzecie do mnie na wieś aby było sprawiedliwie? ;-)

Arcobaleno nas nie trzeba 2 razy zapraszac, więc jak będzie tylko ładnie to w jakąs sobote jakiegoś grilla może zrobimy???
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
rubi pytała która z nią do Kofeiny się wybiera, nikt nie podtrzymał tematu:confused:
No fakt coś pisała ale to chyba w sobotę było :-) Bawcie się dobrze i obiecuję kiedyś na pewno do Was przyjechać jak obiecacie, że do mnie się wybierzecie ot taki mały szantaż cha cha :-D

Jestem za, tylko czy zdążymy jeszcze w tym roku? Ale salon mam duży, może mąż mi w końcu kominek zamontuje, więc przy ogniu będzie można posiedzieć :-) obejdzie się bez grilla chyba że elektryczny zapodamy :-D

Kurcze od Amelkowej mi się oberwie bo postów nie połączyłam, cholercia :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
A to ja też chyba po łebkach przeczytałam ten post Rubi:sorry2:
A co do zaproszenia to ja na wieś jak najbardziej Arcobaleno:tak::-D
A ja też chętnie bym Was u siebie zobaczyła, tym bardziej, że większość z Was mieszka niedaleko:-), tylko musicie się nastawić na 36 metrową przestrzeń i dużo gratów:-), bo My póki co na cudzym (czyt. wynajętym:-p)
A ja zmykam kąpać Małego żeby zdążyć na Hausa:-D
 
hej
ja dzis po wstępnym omawianiu w pracy, co i jak, co trzeba mi przygotować.........potem do mamy po Olę, potem do przychodni spacerk ( po raz 3, bo lekarz dla Domka źle wypisał receptę na nowy preparat :angry::angry::wściekła/y:) potem biegiem do mamy po auto, pędem na aikido z domkiem_ na dodatek razem z Olą- syn się wciągnął, wreszcie w jakis sport- potem z recepta do apteki, 30 min tłimaczenia, jak maja zarobic 4 tys.......w domu lekcje z domkiem do 21, potem kąpiel , potem gonienie jednego i drugiego do spania......i Ola dopiero zasnęła 20 min temu........ja nie wiem co ona ma z tym zasypianiem, zmęczona od 21.......zaczełam ja przestawiac, wstała o 8,40 , spała po poludniu niecałe 2 h, wczora zasneła o 24......to miała 10 h snu na dobę.......chyba mało???????
Jestem zajechana, wk......, Domek mnie dzis wykonczył pytaniami, a ona tym tarzaniem się i brakiem snu.....o Kofeinie zapomnieć moge.........i zapomniałam....sorki aga, Rubi ale i tak P. wrócił dzis o 22 z pracy..........ide obejrze Medium i spac.....:angry::angry:

Amelka ja miałam, takie podobne z Befado , kolor identyczny, tylko tenisówki na rzepy były, boskie, strasznie je lubiłam!
 
Ostatnia edycja:
Hej!
A ja się wczoraj integrowałam z WORDem ,bo my generelanie w jednym budynku pracujemy,tośmy się na piwko umówili,więc mnie znów Kofeina ominęła:sorry2:
Ale w sobote jesteście?

Ech z tymi kapciami to my mamy problem,bo młody w domu żandych nie chce nosić:no: W żłobku już mu się na paluszkach przecierają to też nowe trzeba i tam też przy każdych nowych protestuje,ale tam nie ma że nie chce,pomarudzi i później już jest ok.
Fajne widziałam w Decathlonie takie całe szmaciane z gumowymi podeszwami,tylko w ogóle nie wysztywniane,ale sobie myslę,ze moze w tych będzie po domu latał,bo to prawie jak skarpetki.
 
Dzień dobry
Daggy jak przeczytałam Twojego posta to się zmęczyłam ;-) widzę że cały dzień w biegu spędziłaś
Madzia czy możesz mi na priv adres podać bo nie wiem gdzie mamy Cię odwiedzić ;-)
 
reklama
Hej dziewczyny:-). U nas noc w miarę spokojna:tak: i kurcze wczoraj nie pojechaliśmy do lekarza, bo wysypka zaczęła małemu znikać, a i tak mieliśmy w planach dziś jechać, ja tu rano rozbieram Małego, a On wygląda jak marsjanin, tak GO wysypało:baffled:, za chwilkę się ubieramy i do przychodni, mam nadzieję, że to nic groźnego:tak:
Daggy kurcze, to miałaś dzień w biegu, A Twoja Olcia to nocny Marek:-)
Madzia ja jutro wpadnę do Ciebie sama, a Mały zostanie z tatusiem:-), kurcze tak dziwnie samej gdzieś iść;-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry