hej
ja dzis po wstępnym omawianiu w pracy, co i jak, co trzeba mi przygotować.........potem do mamy po Olę, potem do przychodni spacerk ( po raz 3, bo lekarz dla Domka źle wypisał receptę na nowy preparat



) potem biegiem do mamy po auto, pędem na aikido z domkiem_ na dodatek razem z Olą- syn się wciągnął, wreszcie w jakis sport- potem z recepta do apteki, 30 min tłimaczenia, jak maja zarobic 4 tys.......w domu lekcje z domkiem do 21, potem kąpiel , potem gonienie jednego i drugiego do spania......i Ola dopiero zasnęła 20 min temu........ja nie wiem co ona ma z tym zasypianiem, zmęczona od 21.......zaczełam ja przestawiac, wstała o 8,40 , spała po poludniu niecałe 2 h, wczora zasneła o 24......to miała 10 h snu na dobę.......chyba mało???????
Jestem zajechana, wk......, Domek mnie dzis wykonczył pytaniami, a ona tym tarzaniem się i brakiem snu.....o Kofeinie zapomnieć moge.........i zapomniałam....sorki aga, Rubi ale i tak P. wrócił dzis o 22 z pracy..........ide obejrze Medium i spac.....

Amelka ja miałam, takie podobne z Befado , kolor identyczny, tylko tenisówki na rzepy były, boskie, strasznie je lubiłam!