reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

hej kobitki
Ja krótko bo czasu brak :-(
Dzis pierwszy dzień w pracy...troche organizacji, narazie to tylko przygotowanie ofert, systemu do pracy, poukładania pracy itp.
Narazie czuję sie nieswojo, bo tak naprawdę to chłopaki maja wobec mnie duze oczekiwania i troche mnie to stresuje.....w koncu nie pracowałam 1,5 roku.....:angry:
Ale mam nadzieje , że to poukładam i bedzie dobrze.
Mama dała sie namówić i bedzie do nas przyjeżdzać, wieć wszystko układa sie superek!
Dzis Ola wogóle nie płakała jak została, jak wróciłam to szalała jak durna, z tej radości nie wiedziała co ma ze sobą zrobić - zabawne to było :-D:-D
Aha, na kofeinkę to sie pisze jak najbardziej!
Aga co się odwlecze to nie uciecze.....
Madzia , anik jutro jakby co to ok. 17 tez się na spacerek wybiorę ;-)dzis musiałam lekcje robic z Domkiem, bo miała duzo i jeszcze sprawdzian ma jutro z przyrody a na 19 miał aikido.....napalony jak reks......:tak:
aaaa....kupiłam Oli w biedronce tablicę taka do pisania znikającą, na ten magnetyczny rysik....
Czad!! hit nr. jeden Ola cały dzien rysuje...Są kolorowe po 20 zł.

Rubi może powinnas więcej pić i zmienić dietę???
 
reklama
Witam wieczorową porą:-).
Aga dobrze, że u Patryka to tylko ząbki:-)
Rubi eh ta Monia to niezła agentka, chociaż nie chciałabym dostać w żebole od takiego szkraba:dry::-D
Ja do kofeiny jestem chętna, ale muszę wiedzieć troszkę wczesniej, bo P. musi sobie ustalić w pracy, ze nie będzie musiał na popołudniu iść:-)
Hiox ja jak jezdzimy do moich rodziców to codziennie jestem w lesie na grzybach:), eh tylko to obieranie pozniej:sorry2:
Ewcik Alusiowi też ponoć zęby idą już od ponad 2 miesięcy (tak nam powiedziała Pani laryngolog:-) ) ale do tej pory nie wyszły, więc to moze jeszcze potrwać;-)
daggy powodzenia w aklimatyzacji w pracy, najważniejsze, że Olcia nie płakała bez mamusi:-)
A Mój szkrab własnie zasypia, chcoiaż nie bardzo jest do tego chętny:no:, ale mama jest nieustępliwa:-D
 
wieczór ;-)

jak widzę na Kofeine wszystkie chetne poki co ;-)

Monia zasypiala dzis na raty...niby taka umeczona byla ze mi zasnela po 18:00, obudzila sie z placzem takim ze masakra... postanowilam jej nie kapac tylko dac jesc i uspic...
jeśc nie chciala - ani kaszki ani (.), uryczana, ugilana, umeczona... wpakowalam jej viburcol w doopsko, wyczyscilam nos, posmarowalam zelikiem dziasla (gorna prawa "4" ja meczy) i kołysałam...niby spała, ale nie spala.... w koncu z usmiechem na ustach zaczela....spiewac ;-)
pośpiewala ona, potem ja i pannę zmogło :-) mam nadzieje ze viburcol zadziala...

co do mego porodu to.... niestety nie sikam przez sitko a kibelek nie ma "pięterka" i nie wiem czy wylazł klamot czy nie....:-) pic wiecej... a to jest juz pojecie wzgledne... w samej pracy wypilam ponad 2 litry, a potem jeszcze w domu sie opijalam... za duzo tez nie wolno pic bo jak kamyk zatka swiatlo moczowodu to rozsadzi nerke...

dieta...tu znow przydałoby sie sitko bo sa rozne rodzaje kamicy a ja nie wiem jaka mam wiec nie wiem tak na dobrą sprawe co jesc a czego nie :-(

teraz testuje moc swego pokarmu...jak monia nie bedzie miala tej szkarlatyny to nadal cyckujemy a jak mimo wszystko sie zarazila to sie powoli bedziemy odstawiac choc bijcie zabijcie nie wiem jak to zrobic...moze sobie cycki zamarynuje w occie???
jakies sugiestie pozbycia sie cycoholika??? i nie pytam lasek ktore karmily pare miesiecy....
daggy - jak u Ciebie bylo z Dominikiem??? długo go karmilas???

dobra...spadam spac :-) choc moja kawka z netto dziala i mi sie nawet nie chce kimac ;-) mowie Wam - pierwsza kawa ktora nie daje mi zasnac!!!
wyprasuje sobie jakas bluzke - jutro otwarcie ofert mam - nie dzwonic od 11:00 :-)

kolorowych

PS. Amelkowa??? ja ponawiam pytanie Arcobaleno - wybaczone???
 
Rubi moja mama karmiła moja siostrę 2 lata i 7 miesięcy, między nami jest różnica 2 lata i ja pamiętam jak siora kiedy była sąsiadka otwierała drzwi i kazała jej iść d domu, bo ona chciała cyca i się wstydziła ssać przy niej ;-) W końcu mama posmarowała brodawki jodyną i pokazała mojej siostrze i powiedziała że cyce są chore, pomogło ;-) nie wiem czy o coś takiego Ci chodziło ;-)

Ja na kawę się piszę ale muszę wiedzieć wcześniej bo: męża psychicznie przygotować trzeba i mleko odmrozić ;-)

Aha , czy któraś z Was używa Sudocremu, bo mam 125 gr opakowanie raz użyte i tak stoi, nie wiem ile może być w użyciu już raz otworzone, a szkoda żeby się zniszczyło, może któraś reflektuję, chętnie oddam :-)
 
Arco :-) o takie podpowiedzi mi chodzilo choc po Tobie sie nie spodziewalam :-) no ale przeciez czasem w rodzinie sie tez moga cycoholicy trafic :-)

to juz mam 3 opcje: ocet, jodyna i chrzan ;-) gorzej jak Moni cos z tego zestawu zasmakuje ;-)

co do Kofeiny to tez wolałabym wiedziec wczesniej zeby R przygotowac... moze nawet przekupic... o...herbate mu zrobie ;-) w przyszłym tygodniu mi środa nie pasi i poniedzialek bo Monia jest wczepiona w nogawke i nawet sikac musze z nia isc...

a za sudocrem dziekujemy - nas uczula :-(
 
Dzień dobry:-)

Rubi ja karmiłam jedynie 2 miesiące,ale bez krzyku się obeszło odstawienie,bo to młody bardziej wolał butle niż cyca,ja mogłabym jeszcze to pociagnąć,ale się okazało,ze nam obojgu bedzie z butla lepiej:sorry: I wydaje mi się ,ze im mniejsze dziecko tym łatwiej odstawić,dlatego u nas poszło łatwo,a Tobie to nie wiem co doradzić,może musztardę?

Kurcze musze lecieć,później dokończę
 
Rubi ten cyc to mojej siostrze widocznie posłużył, dziewczyna ma 1,78, i figura modelki więc może nie odstawiaj tak szybko Moni cha cha :-) A nawiasem mówiąc to muszę mamy spytać ile mnie karmiła i dlaczego ja taka niewyrośnięta jestem ;-)
Amelkowa bo właśnie siła pizzy w cieście jest, musi być dobrze wyrobione i wyrośnięte. A pizze w Neapolu jadłaś?

Rubi chyba nam Amelkowa przebaczyła :-D
 
Ostatnia edycja:
hello:-)

moje dziecię dzisiaj spało od 19.30 do 6.30:szok: i teraz znowu przykimał wpatrując się w karuzelkę:-)

agita to mnie pocieszyłaś-2 miesiące hehe

arco my używamy sudocremu, no ale nie ma za bardzo jak się spotkać..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry