Cześć kobitki.
Rano juz stukałam posta i wcięło mi w połowie. Z lekka się zdenerwowałam i zostawiłam to na później.
ona miałam sprawdzić na metce wózka model, ale zapomniałam. Model mamy z 2010 r.
gimpelka u Ciebie taka sama sytuacja mieszkaniowa jak u nas. My mieszkamy na piętrze, a rodzice na parterze. Generalnie nie narzekam na taki układ, tym bardziej, że mam pełnoetatową, dyspozycyjną nianię dla Kuby w postaci mojej mamy;-) a i tata uwielbia kilku godzinne spacery z wnukiem.
Agita załóż sobie może jakiś "fundusz weselny", bo w takim tempie to Aluś niedługo może Cię teściową uczynić;-)
U nas chyba rozpoczął się bunt dwulatka. Młody zrobił się strasznie nieznośny. Ma milion pomysłów na minutę, a ja już czasem trace cierpliwość. Muszę wymyślić jakąś formę kary dla niego , bo inaczej na głowę mi wejdzie...
Tylko mały jest cwany. Ma haka na mamę. Jak na niego na krzyczę i widzi, że to nie przelewki, przychodzi do mnie, zrobi maślane oczka niczym kot w "Shreku" i zaczyna mnie przytulać i całować... Taki mały a taki cwany...