reklama

Plotki, ploteczki, pogaduszki...

mandarynka a mój mąż ma to samo co ty :tak::-D Czasami ja wychodzę z łóżka a on się zrywa i chce mnie łapać :-) i nie wynika to z tego, że chce żebym dłużej z nim leżała :-)
A propos kradzieży to jak przedwczoraj odwoziłam na pociąg moją mamę i Karolinkę to jakiś gnój za mną stał i brał się do kradzieży moich telefonów. Na szczęście ja nie wsiadałam (bo na pewno wtedy udało by mu się je wziąć) i jak się wycofałam to zauważyłam, że mam kieszonkę z telefonami otwartą. Wkurzyłam się na gościa i bezpośrednio zapytałam czemu mi otwarł torebkę. A on był pewnie trochę w szoku i zaczął gadać że miałam uważać wcześniej. Oczywiście narobiłam mu sławy. Zaczęłam krzyczeć, że to złodziej żeby ludzie uważalali. A potem zawołałam ochroniarzy (akurat firmy Juventus) i mówię jednemu, że był taki gościu i miał dżokejkę (bo nią przykrywał sobie rękę) a facet mi na to :" a co to jest dżokejka?" No rozwalił mnie normalnie :-D Nie ma to jak fachowa pomoc ;-):-)
 
reklama
jak powiedziałaś o tej dżokejce to mi się kawał przypomniał ino,żebyście mnie za antysemitkę nie wzięły,ale to zresztą zobaczycie...
na wzgórzu stoi ssman i w rzędzie masa żydów,a on tylko krzyczy"ręka w górę""noga w bok" i każe im skakać, podchodzi inny ssman i pyta tamtego co robi,a tamten"no jak to? gram w tetris":))))))) i kiedyś mój mąż opowiada koledze ten kawał i leją na końcu,a nagle jeden ze śmiejących się najgłośniej " ty, a co to jest tetris?":))))))))tak mi się przypomło jak z tą dżokejką:)))))))))))))))))))
 
troche sobie poczytalam dzisiaj o tych gigantycznych kolejkach do wymiany dowodow osobistych i jestem nieco przerazona. w pazdzierniku biore slub a wiec zmieniam nazwisko, bede musiala wymienic dowod a srednio w kolejce trzeba czekac po kilka godzin :/ swietnie po prostu, 6 miesiac ciazy i Wiktor. az mi sie niedobrze robi na sama mysl o tym.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry