Heksa na pewno nic na sile!!!Jak nie chcesz to nie!To przeciez Twoja sprawa, twoje cialo, twoj pordod, no chyba ze maz sie upiera ze chcialby byl przy narodzinach dziecka, to co innego, wtedy chyba troche sie komplikuje. A jak on do tego podchodzi?
Wiesz czasem mi sie wydaje, ze w obecnych czasach porod rodzinny jest tak modny, ze nawet jezeli nie chce jedna osoba rodzic razem, to i tak poddaje sie"presji"otoczenia. Nawet czasami odnosze wrazenia, ze jesli malzonkowie sie zdecyduja na porod bez taty, to ten tato taki jakis napietnowany jest. Tzn bez przesady, ale takie sa chyba uwagi, o nie chcial rodzic z nia, co to za ojciec z niego bedzie. To szczegolnie tyczy sie do bardzo mlodych malzenstw mi sie wydaje.
Jesli chodzi o mnie to ja chce zeby maz byl przy porodzie. Dziki Bogu maz rowniez chce, chociaz widze , ze sie boi, ale wie tez ze ja go potrzebuje. Jednak gdyby nie chcial, to chyba bym szukala juz wtedy jakiejs innej opcji(po prostu pewnie sie bede czula z czyims wsparciem)