Ojciec z synkiem idzie ulicą. Mijają niezłą laskę.
- Ale dupa - tauś mruknął pod nosem.
- Co mówiłeś tatusiu? - pyta mały.
- Czyżyk synku, taki ptaszek malutki.
- A czy czyżyk moze miec dzieci tatusiu?
- Tak synku.
- A jak się nazywają dzieci czyżyka?
- Czyżyczki.
- A czyżyczki? Czy one mogą mieć dzieci?
- Tak synku.
- A jak się nazywają dzieci czyżyczków?
- Czyżyczątka, skarbie.
- A czy te czyżyczątka mogą mieć dzieci?
- Tak, mogą...
- A jak sie one nazywają?
- Dupa! Powiedziałem: D U P A !!!
50% Polaków ma jakąś przygodę pozamałżeńską. Co to znaczy?
- Że jak nie Ty, to Twój mąż...
Facet przychodzi do baru z mala malpka na ramieniu, zamawia drinka i gdy pije to malpka zaczyna skakac po calym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada. Nastepnie bierze pokrojone cytryny i je rowniez palaszuje. Potem wskakuje na stol bilardowy bierze jedna bile i ku zdumieniu wszystkich jakos ja polyka.
Barman krzyczy do faceta:
- Widzial pan co zrobila panska malpa?!
- Nie, co?
- Wlasnie zjadla jedna bile z mojego stolu bilardowego!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasiegu wzroku, lajdaczka.
- Przepraszam, zaplace za wszystko.
Gosciu konczy drinka, placi i wychodzi z malpka.
Dwa tygodnie pozniej znowu przychodzi do tego samego baru, z malpka na ramieniu, zamawia drinka a malpa zaczyna znowu hasac po barze. Kiedy konczy drinka, malpka znajduje wisienke na talerzyku. Bierze ja, wsadza sobie w tylek, wyjmuje, a nastepnie zjada.
Barman jest wyraznie zdegustowany:
- Widzial pan co zrobila tym razem?!
- Nie, co?
- Hmm, wziela wisienke, wsadzila sobie w tylek poczym zjadla!
- Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasiegu wzroku ale odkad polknela bile, najpierw wszystko mierzy