reklama

Po raz trzeci brak wyniku... co robić?

Dziewczyny... idealne USG I prenatalne i PAPPA (robiła dr Miśta), ciąża wzorowa... dla swojego spokoju zdecydowałam się na Karyo Plus... wynik nie wyszedł dwukrotnie - raz z powodu niskiej frakcji DNA (mam wysokie BMI, wczesna ciąża) i raz nie chcieli powiedzieć, czemu... podejrzewałam zanieczyszczenie próbki, bo warunki pobierania jak w PRL a po pobraniu pani rzuciła paczkę z moją krwią pod drzwi...
Oddali mi kasę (po walkach). Zdecydowałam się na Sanco - pobranie w diagnostyce, w Grodzisku Mazowieckim. Po czterech dniach dostałam informację, że konieczne ponowne pobranie materiału... Jestem w 18 tygodniu 7 dniu... Na infolinii powiedzieli mi, że nie byli w stanie przeprowadzić badania... Jestem kłębkiem nerwów... w poniedziałek idę oddać krew ponownie, ale naczytałam się, że to znaczy, że są jakieś wady genetyczne... We wtorek mam swojego ginekologa, opowiem mu wszystko, ale... Jezu... przecież to byłby za duży pech żeby próbka była zanieczyszczona. Jestem załamana :(
 
reklama
Ale jakby były wady to byś dostała taki wynik, nigdy nie robiłam, ale chyba tak działają te testy? Czasami pech to pech, może drugi raz zanieczyszczona próbka, może złe warunki przechowywania, zepsuł się im sprzęt, ktoś zapomniał schować próbki do lodówki, albo opisać fiołki, ludzie to tylko ludzie, popełniają błędy, po co się stresować skoro nie masz żadnych złych wieści? Powtórzą ci badania sanco?
 
Tak, powtórzą. A jeśli nie wyjdą to pójdę i powiem o tym lekarzowi prowadzącemu... Za chwilkę mam badania USG II prenatalne... wiesz, po prostu przeczytałam na grupie na FB, że dwie dziewczyny nie miały wyniku i to oznaczało wady genetyczne... tylko te dziewczyny miały wysokie ryzyka z testu PAPPA...
 
Tak, powtórzą. A jeśli nie wyjdą to pójdę i powiem o tym lekarzowi prowadzącemu... Za chwilkę mam badania USG II prenatalne... wiesz, po prostu przeczytałam na grupie na FB, że dwie dziewczyny nie miały wyniku i to oznaczało wady genetyczne... tylko te dziewczyny miały wysokie ryzyka z testu PAPPA...
Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze, stresowanie się jest nie wskazane a szukanie złych wiadomości na Facebooku czy w Google to też nie najlepszy sposób na spędzanie czasu w ciąży:) jeśli lekarze nie mówią, żeby coś było nie tak na podstawie USG, jeśli testy z krwii nie wychodzą niepokojąco to nie ma co obie szukać zmartwień na siłę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry