Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Owszem byłam w szpitalu jak synek miał 10 miesięcy. Musisz myśleć też o tym dziecku w brzuchu. To w domu ma opiekę, to twoje emocje nie dają rady. Bardziej potrzebuje cię maluch w brzuszku i o nim musisz teraz mocno myśleć. Jestem mamą wczesniaka. Myśl o tym co w brzuchu, by zaczekali do terminu porodu.Dziewczyny miałyscie też taka sytuację, że dziecko w domu a wy musicie siedzieć w szpitalu [emoji23][emoji23] w pon będzie tydzień jak jestem w szpitalu a tęsknię za synem, powoli zaczynam płakać w szpitalu i mam dola [emoji85] muszę zostać do 35 tygodnia [emoji23]
IOwszem byłam w szpitalu jak synek miał 10 miesięcy. Musisz myśleć też o tym dziecku w brzuchu. To w domu ma opiekę, to twoje emocje nie dają rady. Bardziej potrzebuje cię maluch w brzuszku i o nim musisz teraz mocno myśleć. Jestem mamą wczesniaka. Myśl o tym co w brzuchu, by zaczekali do terminu porodu.
Ile ma synek?I co dałaś tym rady? Bo ja zawsze mam kryzysy wieczorami i płaczę jak synek dzwoni i jak pyta się kiedy będę itd![]()
Ile ma synek?
Doskonale cie rozumiem choć nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Ja idę na zakupy i wracam stęskniona po godzinie
Ale nie martw się syn ma na pewno wspaniałą opiekę i da radę a ty też musisz dać radę dla 2 dzidziusia. 2 córka czy syn?![]()
To sam ci radę jako psycholog- umawiaj się na telefony rano, lub w porze tzw do południa.I co dałaś tym rady? Bo ja zawsze mam kryzysy wieczorami i płaczę jak synek dzwoni i jak pyta się kiedy będę itd![]()
Oczywiście, że wytrzymałam. Moja córeczka bardzo mnie potrzebowała. Martwiłam się bardziej o nią, czy przeżyje, czy będzie prawidłowo się rozwijać. Emocje są i zawsze będą. Jak trzeba było płakać, to po prostu to robiłam, tak, by mnie nie niszczyło od środka. Ale jednak podchodziłam do tematu zadaniowo, nie sentymentalnie. U nas było zagrożenie zyciaI co dałaś tym rady? Bo ja zawsze mam kryzysy wieczorami i płaczę jak synek dzwoni i jak pyta się kiedy będę itd [emoji23]