Hej Dziewczyny!
Ale nadziergałyście
Dzięki jeszcze raz za życzenia dla synka. Impreza roczkowa jak najbardziej udana. Było 18 osób (mamy dużą rodzinę, mój mąż ma 4 braci, każdy z żóną/narzeczona plus rodzice, plus ode mnie i się nazbierało)
ale jakoś udało się wcisnąć wszystkich na naszych 64 metrach...
Antek szczęśliwy, tyle się działo, że byłam w pewna, że w nocy odreaguje i będzie się budził a tu jak zasnął o 20, tak obudził się o 6.20, wpił mleko i spał do 9! SZOK
Co do sesji to mój mąż właśnie zajmuje się głównie sesjami dziecięcymi i noworodkowymi. W ciąży z Małym zrobił mi sesję, super pamiątka, do tego Antkowi jak miał 2, czy 3 tyg,a potem jak już był taki siedzący.
Ciasteczko zdrówka dla Olgi! Nie dziwię się, że się denerwujesz, jak za tydień badania... Trzymam kciuki, żeby szybko wydrowiała!
Co do pokoju to nie mam właśnie pomysły, do tego pokoik dziecięcy mamy bardzo malutki...Z czasem pewnie trzeba będzie zrezygnować z sypailn...Choć szkoda mi na pewno będzie...
Kasia super te aranżacje! Ale i metraż w większości fajny!
Karotka ja poczułam ruchy jakoś w święta dwa razy i od tej pory cisza, a też to druga ciąża, więc myślę, że nie ma reguły.
Nathalienne co do porodu to najwazniejsze, żebyś Ty czuła się komfortowo! Do niczego się nie zmuszaj, ani nie ma co zmuszać faceta.
Ja przed pierwzym porodem nie byłam zdecydowana, mąż bardzo chciał być. Umówiliśmy się, że idzie ze mną, a jak któreś z nas poczuje potrzebę, że ma wyjść to wychodzi. A no i że ma być od pasa w górę

Był ze mną do samego końca i w sumie widział wszystko, nawet na któą stronę byłam nacięta
W żaden sposób nie wpłynęło to na nasze relacje, a nawet chyba docenił mój wysiłek. Psychicznie Jego obecność bardzo mi pomogła, czuwał nad wszystkim. Moja położna gdzieś zniknęła, mąż chodził, szukał drugiej, panował nad sytuacją kiedy skakało tętno. Podczas samej akcji nie potrzebowałam trzymania za rękę, raczej "zamknęłam" się w sobie, ale teraz nie wyobrażam sobie drugiego porodu bez Niego

(ależ się rozpisałam

)
A jak można wiedzieć to Ty jeszcze do szkoły chodzisz, tak? Bo gdzieś mi chyba kiedyś śmignął Twój wiek
Gosiulka a dzięki, imprezka udana! Goście zadowoleni, Antek jeszcze bardziej
martyna i bardzo dobrze, nie możesz mi podarować tej kasy... A trzymam kciuki, żeby mąż się opamiętał...
malgos jak tam, przeszło krwawienie?
Sosnowiczanka a moze jakaś ryba...Teraz to i tak po fakcie, wiec się pewnie nie dowie...
Któraś z Was pytała o tort, (chyba Ty
Gosiulka 
) nie mam żadnej dobrej fotki, ale jak zgram zdjęcia to wrzucę takie, jakie mam, a robiłam z tego przepisu
Tort z KitKat i M&M's - Przepis
I powiem Wam, że nawet dobry wyszedł
