Co do naszych centyli to ja do tej pory tez nigdy sie tym nie przejmowalam,nie sprawdzalam,ale ta lekarka mi tu caly wyklad zrobila lacznie z narysowaniem krzywej jak to Fifik rosl od poczatku no i spadl bardzo,bo z 50 centyla na 3.Jutro do niej ide z choroba (od 3 dni Maly prawie pluca wypluwa ale tylko przed drzemkami i najgorzej wieczorem.Po podstawieniu miski z olejkiem sosnowym przechodzi).Nie wiem co to ale idziemy sie osluchac,wiec ide z mega bojowym nastawieniem.
Tak jak piszecie - najwazniejszym wyznacznikiem jest to,ze rosnie i probuje wieku rzeczy.Wiadomo,ze nie zje tyle co my,bo zoladek wielkosci piastki...
Ja wracam do pracy dopiero w sierpniu ale musze szukac nowej,bo nie mam gdzie wracac ;( moj maz tez wlasnie stracil prace,wiec oboje zaczniemy niestety ;( choc przyznam szczerze,ze ja to juz chetnie poszlabym do roboty,do ludzi,popracowac,zajac glowe czyms innym niz mysleniem co na obiad i dokad pojsc z Malym na spacer...Maly z niania zostanie albo do prywatnego zlobka.Oj ciezki to bedzie koniec wakacji

Asiorek moze to rzeczywiscie przez tabletki?tak czy inaczej zazdroszcze,ze masz sie czym martwic.Ja po tym porodzie to po prostu jak skala - libido 100metrow pod ziemia,checi zadnych i bol okropny ;( gin powiedzial,ze czuje jeszcze szwy,ktore sie nie wchlonely,wiec nie wiem kiedy przestanie mnie to dziadostwo bolec ;( macie jakies magiczne sposoby na odkopanie libido?nawet placebo ;p moze sie uda - jakies herbatki? ;>