• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Amandla ja zamierzam ,a Ty chcesz czy jeszcze się wahasz ??
MNie się chusta bardzo przydała przy Borysku , sporo z niej korzystałam a i on w niej bardzo dobrze się czuł ...
 
reklama
aamandla koleżanka ma dać mi chustę, więc pewnie spróbuję, a jak nie to chyba nie będę kupowała
a ja mam pytanie czy chodzicie na basen? ostatnio boli mnie coraz bardziej kręgosłup i myślę, że tak poleżeć/popływać w wodzie było by miło
 
ja bardzo chcę, ale nie miałam z tym do czynienia, więc nie wiem "z czym to się je":) jutro w szkole rodzenia mamy zajęcia z chusty, więc pewnie więcej się dowiem.
Czytam i czytam na ten temat i wyczytałam,ze dla takich maluszków na początek lepsza i łatwiejsza dla rodzica jest chusta elastyczna, a tkana nieco później. Troszkę się boję , ze przy braku umiejętności mogę zrobić dziecku krzywdę nieprawidłowym wiązaniem czy ułożeniem, ile czasu dziennie można nosić dziecko w chuście, cholera sama nie wiem już co bym chciała wiedzieć na ten temat skoro nie wiem nic;)
Ja bym najchętniej od samego początku dziecko tak nosiła, ale nie wiem czy nie będę sie bała:)
 
Ja planuję nosić w chuście - mam kupione dwie - tkaną i kółkową. Nówki niestety, więc muszę je poprać i trochę pomęczyć, żeby zaczęły mięknąć. Mam nadzieję, że się przydadzą, bo bardzo mi się to podoba.
 
Mini z Lublina, ale u nas też są warsztaty chustowe, myślę, że na samym początku muszę oswoić strach przed chustą, a może bardziej przed noszeniem takiego maleństwa w chuście:) mój mąż oczywiście atakuje mnie nosidełkiem,ale dla mnie chusta jest bardziej naturalna i fizjologiczna dla dziecka.
właśnie m.in. tę stronkę co podałaś przeglądam
 
Amandla nosidełka nadają się chyba dla dzieci powyżej pół roku , albo i nawet 8 miesięcy ....
Jak masz okazję idź na warsztaty najlepiej jak już będziesz miała maluszka . A w necie znajdziesz mnóstwo fajnych wiązań które możesz poćwiczyć na miśku albo lalce :-). Ja nosiłam Borysa w zasadzie od pierwszych dni
 
reklama
Wróciliśmy ze szkoły rodzenia :) Było sympatycznie. Dziś co prawda dwu godzinna pogawędka, ale było fajnie. Położna prowadząca jest niemożliwa :D Stwierdziliśmy z mężem, że chyba jedzie na prozaku :D Taka luzacka, że szok :D Już po pierwszych zajęciach wiem, że chcę ją przy porodzie i kropka :D
Następne zajęcia w czwartek i zaczynamy ćwiczenia itp. :) Czuję, że będzie śmiesznie :D

Angel - najlepsze życzenia dla męża :) Mój ma urodziny za 2 tygodnie i musiałabym już się za prezentem rozejrzeć, co by na ostatnią chwilę nie latać. Znów problem...

Jestem głodna jak wilk, więc ruszam w poszukiwaniu jedzonka :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry