reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

melduje ze zyje ;-) i witam was ;-)
była dzis u mnie prsyszla mama chrzestna i dala nam odcisk bobasa do zrobienia taka mase ;-) bylam na zakupach i ogolnie niemam juz sily chodzic po tych schodach co mam na klatce schodowej to 3 pietro mnie wykonczy...
a tak to zato dzis spałam wyjatkowo dobrze tylko 3 razy sie budzilam ;-) wiec sie ciesze jak dzieciak ;-)
 
reklama
Dzien dobry me kochane:-D
atomowka tak bylam u mamy i juz wczoraj bylo duzo lepiej dzieki:-)
No jaka mialam zgage wczoraj to myslalam ze umre.

A dzisiaj przeszlismy sie kawalek i wracajac doslownie sie toczylam:-)
Parcie na krocze jak to mowi moj L tez mam:-Di to wlasnie wczoraj takie mialam i dzisiaj to samo wlasnie przed chwila jakies skurcze delikatne tez chyba mam bo bolal mnie dzisiaj brzuch jak na okres.


Hamburgery sie wlasnie robia i zaraz bede sie opychac i sie zaslinilam:-D
Od dwoch dni mam takie glupowate sny ze to szok jest normalnie...
 
Angel nie zazdroszczę ci..choc wiem jacy Litwini, Łotysze i Rosjanie potrafią być- pracowałam z nimi. Ale może jak Kamila pisze moze przejdzie sie do council i moze as cos dadza. Teraz macie z nimi problemy a co dopiero jak dzidzia się urodzi. A przeciez i dziecko i ty po porodzie potzrebujecie spokoju.


ja sie wkońcu ogranełam. Ugotowałam makaron, pózniej bede robiła z niego zapiekanke z parówkami:-) i warzywami i serem:-) a poki co zaczynam ukladac ubranka na półeczki:-)
 
A ja się dzisiaj kiepsko czuję, mała fikołki wywija aż brzuch boli :baffled:
Jakoś mi tak no nie tak o! i weź tu zrozum ciężarną :-D:-D:-D
Na poprawę humoru nakupowałam sobie bielizny na Allegro a co sobie będę żałować :-D:-D:-D
 
ja poszlam spac na przyslowiowa godzinke-jakos lepiej sie czuje ,nafaszerowalam ptaka i do pieca:)czekam teraz na miodzio obiadek i na mojego m,ktory jest tak zachwycony z samochodu ze chce mnie zabrac na przejazdzke wieczorna:)
ina fajnie ze zakupki na poprawe zrobilas, ja bielizny prze neta nie kupie juz ostatnio kupilam i miska mala i obwod maly...
 
Uff - koniec prac na dziś. Koniec. Kropka.
Pogryzłam dziadka, powarczałam na M.... Ach te hormony... Ale jest już ok...
Chata ogarnięta, pranie zrobione, nawet partia dziecięcych się udała.
Ale teraz nawet palcem kiwnąć mi się nie chce. Energii brak.
Czas na relaks. Idę do M.
Jutro zajrzę.
Bawcie się jeszcze dzisiaj dobrze - w końcu godzina młoda. Potem wyśpijcie się porządnie, bo niedługo będzie z tym ciężko (choć i teraz juz niełatwo - ech, życie, życie... Zycie piękne jednak jest ;-)).

Angel głowa do góry - nie jest łatwo, ale wierzę, że już niedługo znajdziecie swój cichy kącik.
 
reklama
a ja mam tylkko peugeota 106 ;-) dostalam w prezencie slubnym od rodzicow

a ja kurcze zjadlam pyrki(ziemniaki) z patelni podsmarzone i co mam zgage znowu... ahh a byl juz spokoj bo brzuszek sie obnizył ah.. niestety chyba moj żołądek nie trawi smarzonych wracamy na zdrowa dietke..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry