patka82
Fanka BB :)
Witajcie o poranku
perelanda przykro mi, że coś takiego ci się przyplądało, trzymam kciukasy, żeby szybko poszło
nusia ja się zabieram za pranie w przyszłym tygodniu, trochę ci zazdroszczę, że już masz to za sobą. cały czas się boję, że nie zdąże.
Trudno za Wami nadążyć jak się jest nowym
Troszkę się zmobilizowałam i zrobiłam wymaz czekam na wyniki, zahaczyłam o fryzjera od razu lepiej się czuję. Jeszcze kolorek sobie zapodam i bęzie oki.
Zamówiłam wyprawkę dla siebie: koszule i stanik do karmienia, gorset, szlafrok, brak tych rzeczy spędzał mi sen z powiek
Jutro zrobię porządek w papierkach, badaniach do szpitala


Iiiiiiiiiiiiiii czeka mnie wielkie pranie, ubranka już posegregowane.
Mam pytanko, w czym pierzecie ubranka dzidziusiowe?
Myślałam o mleczku Lovela, ale jak na złość nie ma go w sklepach obok mnie, czeka mnie dalsza wyprawa.
pozdrawiam
proszę o kciuki dla mojej córci, dzisiaj ma wystę, mówi wierszyk i ma soluweczkę (jedną zwrotkę), od rana ją trema zżera
biedactwo moje malutkie
perelanda przykro mi, że coś takiego ci się przyplądało, trzymam kciukasy, żeby szybko poszło
nusia ja się zabieram za pranie w przyszłym tygodniu, trochę ci zazdroszczę, że już masz to za sobą. cały czas się boję, że nie zdąże.
Trudno za Wami nadążyć jak się jest nowym

Troszkę się zmobilizowałam i zrobiłam wymaz czekam na wyniki, zahaczyłam o fryzjera od razu lepiej się czuję. Jeszcze kolorek sobie zapodam i bęzie oki.
Zamówiłam wyprawkę dla siebie: koszule i stanik do karmienia, gorset, szlafrok, brak tych rzeczy spędzał mi sen z powiek

Jutro zrobię porządek w papierkach, badaniach do szpitala



Iiiiiiiiiiiiiii czeka mnie wielkie pranie, ubranka już posegregowane.
Mam pytanko, w czym pierzecie ubranka dzidziusiowe?
Myślałam o mleczku Lovela, ale jak na złość nie ma go w sklepach obok mnie, czeka mnie dalsza wyprawa.
pozdrawiam
proszę o kciuki dla mojej córci, dzisiaj ma wystę, mówi wierszyk i ma soluweczkę (jedną zwrotkę), od rana ją trema zżera
biedactwo moje malutkie
a najlepsze jest to, że załatwiłam sie tak siedząc z mała w domu... wczoraj pół dnia poza domem, bo kompletowaliśmy wyprawkę (jeszcze kilka rzeczy przez neta muszę zamówić) no i przyszły mrozy i okzało się, że akumulator nie wyrabia i musieliśmy nowy kupić... jakby mało było wydatków... ale siła wyższa - pewne auto i pełny bak to teraz podstawa
dzisiaj przyjedzie do mnie obiecana paka dla malucha i od jutra wielkie pranie i szykowanie...