Lina - u mnie w szpitalu też powiedzieli, że planowane cesarskie robią nie wcześniej niż po 39 tygodniu.
Kindzia - na takie bóle to od razu bierz no-spę i apap. Po co się tak męczyć...
Ajako - super, że już w domku jesteś. Oby Dzidzia wytrzymała do 21-szego.
Perelandra - te 4 kilo to na pewno woda, która się zatrzymuje w organizmie przez nieprawidłową pracę nerek, więc nie zaliczaj sobie tego od razu do kilogramów ciążowych. Oby tylko się z tego nie zrobiło zatrucie ciążowe, ale skoro jesteś w szpitalu to mniemam, że wszystko mają pod kontrolą.
Pinula - dobrze, że jesteś w domku i dobrze, ze w dwupaku
Mini - z usg to zrób jak uważasz, bo pewnie specjalnych wskazań nie ma, ale zawsze można wszystko sprawdzić. Ja miałam w 25-tym, potem 30-tym, a teraz mam za trzy tygodnie, więc jestem spokojniejsza.
Nusia - to przed porodem nie będziesz miała usg, żeby ocenić wagę dziecka i jego położenie?
Dzisiaj spotkałyśmy się
Adką w centrum handlowym. Pogadałyśmy sobie, fajnie było. Potem jeszcze połaziłam trochę po markecie w efekcie czego wróciłam z lekko ciężkimi torbami. Pojechałam po Emilkę do przedszkola i ledwo dowlokłam się do domu. Bolesne skurcze zaczęły minie łapać jeden za drugim, do tego doszły jakieś kłucia na samym dole. Na szczęście po no-spie i odpoczynku przeszło. Idę kąpać Emilkę, bo mąż jeszcze w pracy, a ostatnio to on się zajmuje kąpielami.
Acha i jeszcze jedno muszę dopisać: mi Marcówki 2012, nie kojarzą z parówkami, czy "siedzę na koniu", a z żelazkiem i pralką :-)