reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Dziewczyny ja albo świruję albo sama już nie wiem, bo tak mi się brzuch spina, że szału można dostać, nospa, magnez nie pomagają do tego mała tak mnie kopie, aż ból mi sprawia i do tego łapię schizy, że nie będę wiedziała w razie jakby się zaczęła cała akcja... jestem przerażona tym wszystkim :((
 
Kindzia ja oglądam nie znaleźli.... mogło być i tak jak Ty mówisz... fakt faktem dziwna ta kobieta:sorry2:

Kamilka
a który tydzień jesteś??? MI połozna jak mówiła o skurczach (bo oczywiście spanikowałam, że nie rozpoznam ich) powiedziała bardzo dosadnie - "Kochaniutka to nie m aboleć, skurcze porodowe nie bolą, one napier..." ...
 
Lina uwierz zadzwoniłabyś do mamy najprawdopodobniej
ojj jak mi z kanapy zleciał pierwszy tel do mamy
a potem do przychodni poszłam zeby odladneli głowke
czyli do ludzi po pomoc "idziesz" a nie "ukrywasz"
 
_Lina - ja zaczęłam 37tc i strach w oczach, wizyte mam za tydzień i muszę przycisnąć mojego lekarza, żeby trochę mi coś powiedział jak to z porodem będzie i wogóle, bo jakiś niemrawy jest i tylko mnie to bardziej stresuje... tak właśnie mówią, że ten ostatni mc jest najgorszy, malutka jest już duża i jak się wierci to naprawdę już ból sprawia... ;///

Kindzia26 - brzuch mi się stawia, już od jakiegoś miesiąca mam te skurcze macicy, pewnie powinnam leżeć plackiem, ale jakoś mi to nie idzie zbyt dobrze
 
reklama
kamilka to nasz przepowiadajace
jak bede te skurcze regularne, co 2-3 miuty to do szpitala
teraz musisz przetrzymac i zadne tabsy nie pomoga
zmieniaj pozycje, chodz, siedz, kiwaj sie, moze znajdziesz taka w ktore Ci lepiej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry