Kasiulka!
Fanka BB :)
witam się i ja :-)
już po pobraniu krwi, czekam na 14 i będę miała wyniki czy mam tą cholestazę czy nie, czy zostaje na oddziale czy wracam. Jakoś dziwnie spokojna się zrobiłam i bardzo pozytywnie nastawiona :-). Też poprosiłam, męża żeby wziął urlop i dzięki temu nie muszę czekać teraz w szpitalu na wyniki tylko sobie jesteśmy w domku
Kaisurek bardzo współczuje warunków jakie panują w szpitalu, u mnie na szczęście jest lepiej na salę 2 os. jedna łazienka z prysznicem.
Skurczy nie mam, nawet przepowiadających, teraz w sumie u mnie to bez znaczenia i tak będą wywoływać.
a wiecie co do "porwania" tej małej Madzi, właśnie miałam jakieś przeczucia, ze to szemrana rodzinka, ta matka mi się nie podobała, nawet mówiłam do męża że to wszystko dziwne jest....
już po pobraniu krwi, czekam na 14 i będę miała wyniki czy mam tą cholestazę czy nie, czy zostaje na oddziale czy wracam. Jakoś dziwnie spokojna się zrobiłam i bardzo pozytywnie nastawiona :-). Też poprosiłam, męża żeby wziął urlop i dzięki temu nie muszę czekać teraz w szpitalu na wyniki tylko sobie jesteśmy w domku
Kaisurek bardzo współczuje warunków jakie panują w szpitalu, u mnie na szczęście jest lepiej na salę 2 os. jedna łazienka z prysznicem.
Skurczy nie mam, nawet przepowiadających, teraz w sumie u mnie to bez znaczenia i tak będą wywoływać.
a wiecie co do "porwania" tej małej Madzi, właśnie miałam jakieś przeczucia, ze to szemrana rodzinka, ta matka mi się nie podobała, nawet mówiłam do męża że to wszystko dziwne jest....

a do tego jakos mi .nie komfortowo :/ Brzuch nie to że boli, ze jakies skurcze..ale odczuwam straszne rwanie od dołu brzucha, brzuch sie czasem stawa ( juz chyba kumam o co w tym chodzi) i wogole jakos nie jest fajnie :-(

sposoby - moja położna kazała mi iść na długi spacer, potem kolacja (to co lubię) z odrobiną czerwonego wina (odrobiną dosłownie!!!!!) i męża ze dwa razy wykorzystać i zaprasza na porodówkę