reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Ja miałam plamienie po cytologii :tak: Tyle, że w ten sam dzień, ale ja walczę z infekcja i moze dlatego szybciej ze mnie wszystko uszło ;-) plamienia po cytologii są częstsze chyba w tych przypadkach, gdzie gin pobiera wymaz specjalną szczoteczką, a nie wacikiem higienicznym :tak:
 
reklama
Uoo matko ominął mnie wątek kwiatowy ;-)

Tunia do tej sukienki widziałabym zdecydowanie małą "bombkę" o ostrych kolorach, ale od dołu wydłużoną np. łodygi związane tasiemką pod kolor sukni aby zasłonić nie tyle co same łodygi ale połączenie ich z ku dołowi płynącyą różnej długości trawą z nawleczonymi i naklejonymi w różnych miejscach delikatnie perełkami.

Bukiet w ksztalcie kuli, łebki róż np jeden przy drugim, przetkane liścmi- taki kształt + włąsnie przedłużenie trawą niedźwiedzią.:

38247_1.jpg


zperelki20caly20ciemnieey8.jpg


oiutlb1.png


Druga opcja: na okrągło kwiatki a trawa od bukietu do dołu płynąca.
Jak tu:

90694543wm1.jpg



Jak odejdziesz jednak od róż to widziałabym do sukienki i twojej urody ( widac w avatarze :-p ) fioletowe kalie:

Chen_Bride_Bouquet_Main_Photo1.jpg


Co by nei było zdecydowanie- konkretny kolor, i zwięzły nie duży bukiet- jednak z lekkim wydłużeniem.
Tak mi by się to widziało..:zawstydzona/y: Zresztą mogłabym tak bez konca.. :zawstydzona/y:


Łoo mamo jak mi brakuje pracy :-(

I kwiatkami się nie kieruj, jakieś zabobony z średniowiecza, teraz na wojnie i w bukietach ślubnych wszystkie chwyty dozwolone :-D

Ja, że miałam wielką suknie, długie kręcone do pasa włosy ( doczepiane zeby nie bylo :confused2: ) welon, rekawiczki.. no maly bukiecik skromny i delikatny by mi zdecydowanie nie pasował :zawstydzona/y:
Taka jestem, żywiołowa, przebojowa.. gdzi emi tam skromna suknia i bukiecik :-D
Chciałam robić sama,ale pod koniec bylo tyle rzeczy , ze nie dałabymr ady tego ogarnąć W ŻYCIU .. Wiec zlecilam najlepszej u nas kwiaciarni i no tabene dawnych sasiadow , wiec jak meżo z nim przyjechał przed kościołem nie było nic co bym w nim zmieniła- IDEAŁ.

No i MUSIAŁY być róże. I to ciemne czerwone róże. Do tego ciemna zieleń i spływający ;-) A co hehe. Nie no wyszedł im idealnie po mojej myśli bardzo byłam zadowolona :-) Moja siostra swiadkowa miała miniaturkę jego ale zapomnieli mąż i szwagier z domu i nie miała wkoncu nic :wściekła/y:

DSC_0368.jpg
 
Angel dziekuje Ci bardzo :)
Właśnie coś takiego chce zeby łodyżki wystawały i zeby byly oplatane tasiemka i mialy kokarde z tej tasiemki :)
Jest tyle rzeczy do wyboru ze juz naprawde nie wiadomo co wybrac, ale juz ja cos wymysle :)
 
hmmm, a nie masz jakiegoś zaprzyjaźnionego gina? kurcze, to kiepsko, bo w sumie w razie czego nie masz żadnego wsparcia od swojego lekarza:(
Mam nadzieję, że Ci się nie powtórzą plamienia:) Jesli by jednak tak sie zdarzyło to może lepiej na izbę przyjęć się udać, dla pewności. W tym artykule , o którym powyżej wspominałam jest napisane, że w II trymestrze ciąży jesli już się zdarzają to raczej krwawienia, a nie plamienia, gdyż dopiero krwawienie świadczy o czymś niepokojącym, więc myślę, że nie musisz się stresować plamieniem
 
też tak myślę, zwłaszcza że jestem również posiadaczką polipa ciążowego z którego zdarzają się plamienia; nie będę panikować poczekam do jutra - jak się coś będzie działo to pojadę na izbę przyjęć chociaż wolałabym tego uniknąć, bo już spędziłam w szpitalu parę tygodni
 
reklama
aaa to tutaj ( w tym artykule, który mam przed nosem:) też jest napisane, że krwawienie może być skutkiem choroby szyjki macicy np. polipa i wystarczy poddać się leczeniu farmakologicznemu:)no ale Ty już najlepiej wiesz pewnie jak sobie z nim radzić:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry