Witam z rana :-)
Perelandra ma nadzieje, że plamienie juz przechodzi - tak jak dziewczyny pisza gorzej jakby było krwawienie i np. do tego bóle/skurcze - a w Twoim przypadku z tym polipem, to racej nie ma co się zamartwiać

a na nastepne wizycie spytaj się lekarza czy jest możliwośc skontaktowania się z nim jakby cos Ciebie zaniepokoiło (bo nie ze wszystkim od razu trzeba przecież lecieć na izbę przyjęc), że ufasz mu itd. Jak poczuje się połechtany po zawodowym ego, to może podzieli się telefonem ;-)
Miska współczuje dzisiejszego prania - ja wczoraj trochę rzeczy musiałam przeprać w rękach (na podłodze w misce, bo łazienki na razie praktycznie nie ma) to myslałam, że padnę, a co dopiero całe pranie
Bozienka tulaski! Teraz meliske i do łóżka zrelaksowac się
Mini ja tez mam zamiar co nieco bałagan ogarnąć, ale w trakcie remontu to motywacji zero, bo zaraz będzie tak samo... Dziś już mniej nerwowo, a wczoraj to M potulny z pracy przyjechał

no i dobrze...
Dobrusia znowu w nocy niespokojnie spała i praktycznie całą noc u niej spędziłam. Wstała z nowymi sladami po ukąszeniach - juz nie wiem czy to komary, czy jakis robal u niej w łóżku siedzi... ale jak nic cos ją kąsa, bo czerwone plamki ma tylko na twarzy, dole nóżek i brzuchu i plecach,a le tak gdzie jej piżamka się podwija... będe musiała poprzesuwac jej rzeczy w pokoju - może na cos trafię... W oknach mamy wszędzie moskitiery, jedynie w łazience jeszcze nie i to z niej wszystkie robale wyłażą
