reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

No i dzień dobry z rana. Ja dzisiaj chwilke posiedze ale jak wypije herbate to ruszam ostro do boju. Biorę się za sprzątanie chociaż w sumie specjalnego bałaganu to nie ma bo chciałam mężowi zostawić czystą chałupkę w razie jakby mi przyszło nagle więc ciągle pilnowałam porządku na bieżąco, ale dzisiaj musze miec dużo powera i rozkręcić poród (może się uda). No to będe w chacie dziury w całym szukać bo zawsze coś sie znajdzie pomyje drzwi powywalam gdzie niegdzie co z szafek i poukładam na nowo a cooooo. Znajde sobie jakąs robotke. No i może uda się pyknąć na jutro:-).
Swoją drogą jestem ciekawa czy komus trafi na 29 lutego bo w sumie to loteria każda ma szanse. :-)
 
reklama
Witam z rana :-D

Noc masakra jakaś chyba pobiłam rekord wyjść do WC :-D Oj ciężko już ciężko :eek:

Jopal szalooooooooona jakbyś skończyła to zapraszam do mnie też jest co robić :-)
Mini nigdzie się nie wybieram, po ostatniej wizycie stwierdziłam, że malutka przestała się pchać na świat więc nie ma co dzieciątka wyganiać na tą paskudną pogodę :-D W poniedziałek zobaczymy co dalej bo w chwili obecnej kruszynka malutka :tak:

Jakoś nie mam ciśnienia na poród jak dla mnie mogę rodzić nawet w kwietniu :-D:-D:-D


 
Hej
Mata współczuje , dużo zdrówka dla Was - lepiej przytrzymaj Dobrusię w domku bo po chorobie dziecko też łatwiej wszystko łapie ... Borys niby już zdrowy ale dziś znowu ma katar :angry: Nie wiem czy to nie po tym spacerku do lekarza :eek::angry:

Atan ivi ma rację - nie sugeruj się terminem po 12 tygodniu - im wcześniejszy tym bardziej wiarygodny . Więc skoro w 12 tyg wyszedł Ci na koniec lutego to jeszcze masz sporo czasu i tylko niepotrzebnie się stresujesz ... A Amelka może duża dziewczynka będzie co nie znaczy że wszystkie organy ma już gotowe do porodu - skoro nie wychodzi to znaczy że jeszcze musi coś dojrzeć :tak:

jopal powodzenia przy sprzątaniu :tak:

tunia villandra &&&&&&&

inamorate pogoda rzeczywiście nie sprzyjająca :-p
 
Ina bo ja właśnie dzisiaj mam ciśnienie żeby jutro urodzić, jak jutro nie urodze to potem już mi wisi moge urodzić za w2 tygodnie. Jutro kończe 30 i nie chce mi sie robić imprezy i gości przyjmować to sobie pomyslałam, że im pykne na porodówke i niech sami imprezują :-D:-D. Rychu sie spóźnił mojemu M na urodziny o 5 dni wiec mój chłop sie teraz smieje, że ma być sprawiedliwie i sobie też nie urodze no ale spróbować przyspieszyć nie zaszkodzi.
Nawet nikogo na jutro nie spraszałam bo powiedziałam, że ja im gotować i pichcić teraz nie będe to i tak samozwańcy się znaleźli, że oni sami wszystko przygotują i przyjdą (12 osób) no ale mam zamiar im zwiać dzisiaj w nocy zobaczymy na ile mi się uda - od jakiegoś czasu odprawiam czary żeby się udało hihi.
 
helooo

jak ładnie sie zameldowalyscie z rana!

vill- kurde co sie dzieje?? zmartwilas mnie moja droga :-( prosze odmelduj sie jak wrocisz, czekamy!
mata, Doris- dziewczeta zdrowiec!!!!!
tunia, Doris- czekamy na dobre wiesci!

kurde ja tez mialam noc masakra, obudzilam sie o 1 nie moglam zasnac do 2, o 3 przyszla Jula i nie spalam do 4, pozniej po 5 sie obudzilam, a w koncu jak zasnelam to zaspalismy do przedszkola, bo sie obudzilam i reszta mojej bandy dopiero dwadziescia po 7 :-D

musze wymodzic sobie jakies sniadanko, a najchetniej bym wypila z 3 litry mleka, a mam w domu resztke :wściekła/y:

aha
mini- nie smiac mi sie ze starej, durnej matki ;-):-D zakupy poczynilas wczoraj? jak znosisz chodzenie po sklepach?

ja podobnie jak Lina....troche sie rozmyslilam co do rodzenia, bo bym tyle spraw chciala jeszcze pozalatwiac, po sklepach polatac, nie wiem jakos tak troche na zapas chyba mi sie chce....no wlasnie poki mi jeszcze dziecie nie placze :-D
ale juz d.... moge sobie chciec.

jopal- no ciekawam czy Ci sie uda tym sprzataniem wypedzic malego Edzia z brzuszka, bo ja ( i inne laski, np. ivi co myla podlogi na kolanach:laugh2:) kurde juz mialam takie dni z powerem, latalam jak nakrecona caly dzien, a mlody sobie jedynie odespal w brzuchu i nigdzie mu sie ruszyc nie chcialo :laugh2:

dobra ide po jedzenie.
 
jopal hahahaha no to trzymam kciuki za czary mary, żeby się udało :-D:-D
Mini oooooo tak pogoda o kant tyłka rozbić hehe, mój lekarz troche zdziwiony, ze nie chciałam wywoływać, ale przecież w tym wszystkim chodzi o malutką a nie moją wygodę, a ja czekam już tyle miesięcy to i te kilka dni czy tygodni mnie nie zbawi :-D
 
ajako jeszcze się jakoś kulam ;-) Chodzę jak stara babcia z zwyrodnieniami stawów ale czuje że jak się zasiedzę to porodu nie przeżyje :-D Dlatego staram się dużo ruszać bo mniej mnie wtedy wieczorem boli - za to dochodzi chyba ból mięśni brzucha :eek: Nie wiem co to jest ale od jakiegoś czasu mnie dość mocno boli w jednym miejscu - jakbym sobie naderwała mięsień - mówiłam lekarce ale to nie sprawy ginekologiczne więc w zasadzie nie zareagowała :confused2:

A Ty już wszystko masz zapięte na ostatni guzik ?? Stresujesz się ?? Bedziesz mieć CC ??
 
reklama
Mini55 pewnie gdyby nie Wy to bym poleciała na to wywołanie nie zdając sobie sprawy z tego, że mogę zaszkodzić sobie i co najgorsze malutkiej. Jak lekarz zobaczył że tak do końca zielona nie jestem to stwierdził, że faktycznie malutka jeszcze wysoko jest i mogę z tym brzuchem chociaż z tydzień dłużej pochodzić to dzieciątko na wadze przybierze :tak: To go załatwiłam :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry