witam
Gratuluje nowej Mamusi...
Ja nie spałam całą noc, najpierw ożarłam sie chipsów (z nadzieją że po raz ostatni, bo jak będe karmic no to świństwa odpadaja) poźniej popiłam activia i pierwszy raz w życiu activia zadziałała.... Do toalety wstawałąm w nocy 3 razy...
Do tego wzięły mnie zatoki i głowa tak boli że marze eby mi ją ktoś urwał... A chętnego brak...
Co do moich skurczy, to są, tak mi sie przynajmniej wydaje... Nie czuje bólu jak na okres w podbrzuszu, tylko brzuch u góry na czubku tam gdzie podpinają ta taśme od ktg od skurczy właśnie robi mi sie twardy jak kamień i boli łasnie tam u góry, podczas gdy podbrzusze jest w miarę miękkie... To to??
A jak zasnełąm nad ranem jak już mąz poszedł do pracy to niło mi sie dziecko, że je przewijam i karmie piersią... Mój Jaś mi sie śnił....
Licze na jutro... W lutym cyklicznie lądowałam w szpitalu, 1 luytego, 14 lutego więc licze i na 28 luty... Do trzech razy sztuka aby 3 był już skuteczny... Najwyżej moje dziecie urodzi się 29 lutego...
olaboga moja głowa
