reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

mata na to liczę - na tę magiczna chwilę, w której rodzą się uczucia tak silne, że nawet głaz by ruszyły ;-)

A z tymi barankami, to ja nie mam nic przeciwko - sama jestem upartym byczkiem, za to M typowa waga (i to o dużym rozmachu), więc jeden mały uparciuszek może być - przynajmniej będzie wiedział, czego w życiu chce (ja miałam swoje zdanie odkąd pamiętam - i żadne przekonywanie nic nie pomagało :no::-D:-D:-D)
 
reklama
Mata ale jaja w 40 tc wchodzimy :-D:-D:-D:-D
Mój M jak mu o Kindzi wczoraj powiedziałam stwierdził, że on od początku wiedział, że u nas syn będzie i też niespodzianka może być więc musi mnie pilnować :-D:-D:-D
 
A mnie znów bóle podbrzusza łapią.... jak nic mi na tym ktg nie wyjdzie to będę wściekła... ostatnio całe 2 skurcze do 50 miałam i dupa koniec na tym :angry::angry::angry::angry:
Tunia daj troche - wszystko mi wyjedli - nawet ciasto me wczorajsze poszło :-D:-D
 
Ja nie mówie nie ani oxy ani cc, nastawiona jestem ze bez wspomagaczy wszystko chce ale jak trzeba bedzie to wtedy bedzie sie na szybkiego myslec :))
Lina to ci współczuje ze cie tak pilnuja na każdym kroku :P ja to chociaz mam pretekst zeby z psem wyjsc :P
A na porodówce to napewno jak zobacze mała to łzy popłyną :)) komu zreszta by nie popłynęły :)
 
Mata ale jaja w 40 tc wchodzimy :-D:-D:-D:-D
Mój M jak mu o Kindzi wczoraj powiedziałam stwierdził, że on od początku wiedział, że u nas syn będzie i też niespodzianka może być więc musi mnie pilnować :-D:-D:-D
jaja jaja - jak wczoraj M o Kindzi niespodziance mówiłam i sie zaczęłąm zastanawiac ile na marcu będzie jeszcze pomyłek, to stwierdził, że jego to nie interesuje, byleby nie u nas :-D a wszystko przez to, że imienia nie mamy - reszta to nie ważna :sorry2:

mata na to liczę - na tę magiczna chwilę, w której rodzą się uczucia tak silne, że nawet głaz by ruszyły ;-)

:-)

Ja nie mówie nie ani oxy ani cc, nastawiona jestem ze bez wspomagaczy wszystko chce ale jak trzeba bedzie to wtedy bedzie sie na szybkiego myslec :))

to tak jak ja - jesli się da - unikać wzystkich wspomagaczy, ale jak cokowliek się zacznie dziac - niech robią co można...

ehh cos odejśc od kompa nie mogę... ale gołąbki mi juz dochodzą, to idę spróbować jakie wyszły (ja Tunia też mogę jeść i jeść ostatnio :szok::-D)
 
a nam moja mamcia zrobiła gołąbki na życzenie i mieliśmy i w sobote i w niedziele, bo taką big kapustę udało się kupić więc sie najadłam jeszcze przed porodem. Uwielbiam gołabki.
 
reklama
dzien dobry:-)

Właśnie wcinam lekkie śniadanko, bo cuś żołądek mnie bolał w nocy:/

Lastpetunia- wszytskiego najlepszego :-)

Tunia- moze wnusio zrobi prezent dla dziadka:-)

Inamorate- jak tez słabo odporna na ból jestem. W plan porodu już wpislam ze maja mi podawać gas i epidural.

alicja- gratualcje

Mój mąż też chce być przy porodzie. Powiedział ze nie chce mi tam zagladac jak bedzie dzidzia wychodziła, ale dziecka w tej mazi nie bedzie juz sie brzydzil. Do tego cche przeciąc pępowinę. hmmm ciekawe czy mi tam nie zemdleje
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry