reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
ja jestem chetna na dzisiaj ale coś Roksana nie chce wyjsc :P mój K mówił że dzisiaj urodze no ale sie przeliczył :P he he, a ja później ide do zielarskiego po herbatke z lisci malin, wiczorem przysiady, zaczne męża molestować, jutro powtórka i ciekawe co lekarz w piatek powie :P bo do tego piątku mówił że mogę urodzić no ale widocznie nie urodzę tak coś czuję :))
 
Ją też chętnie na dzis już mówiłam ale nic się nie zapowiada.
Poza tym masakrycznie w brzuchu coś dziś bulgota jakby pecherzyki powietrza się uwolnialy czy coś, dziwne to jakieś.
 
Bożenka wątpie w to żeby małej się chciało dzisiaj wychodzic bo nic na to nie wskazuję :P oprócz bólu krocza, skurczu raz na ruski rok nic się nie dzieje :P wyjdzie kiedy będzie chciała chociaż mamusia by sie nie obraziła jakby gdzies na czasie wyszła bo juz jej cieżko na maxa :/ i psycha wysiada :/
 
To ja tez to dzisiaj mam i wogole chyba bokiem chce mi wyjsc wlasnie:-D
A przed chwila mialam wrazenie ze mi po nogach cos leci juz Wam mialam pisac ze mi wody odeszly:-D
 
Co prawda marzec już jutro, ale postanowiłam się przywitać i mam nadzieję, że przygarniecie mnie do grona marcówek :) Termin mam na 23 marca, ale moja lekarka przewiduje, że urodzę szybciej. Z powodu skracającej się szyjki leżę już 7 tydzień i juz ostatni :) Od poniedziałku zaczynam sie ruszać i czekam na poród :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry