Angel Amendla dobrze mówi, Nam wczoraj położna przy wypisie dokładnie to samo mówiła gdyby Nas dopadł nawał
A ja chyba pokarmu mam coraz więcej, mam nadzieję. Nadal się dokarmiamy oczywiście ale liczę, że niedługo to potrwa i zaraz tylko sam cyc będzie w użyciu.
Aleks robi się coraz fajniejszy. Pierwszej nocy nie spałam wcale bo ciągle kwilił i wisiał na cycku, druga noc ciężka ale chociaż 1,5 -2 godzinki pospałam, a wczoraj już bardzo fajnie. Budził sie co 2,5 godzinki na jedzonko a potem dalej palulu
Muszę jednak chyba sobie kupić nakładki na sutki do karmienia, bo bardzo mnie bolą piersi od tego wiszenia jego.
W dzień dużo śpi a tata bardzo pomaga więc mam trochę czasu na odpoczynek.
Wszystko chyba się powoli normuję, bo przez te dwa dni w szpitalu byłam załamana. Mały ciągle beczał i wisiał na cycku na zmianę. Tata jak tylko go wziął na ręce to zaraz płacz a okazało się,że on biedny niedojedzony był
Jutro albo w piątek musimy iść do przychodni zobaczyć czy mały przybiera na wadzę. Mam nadzieję,że tak i że będzie ok