mata-kow
mama do kwadratu :)
Hej kobitki!
Nie tylko mój dzieć się popsuł widzę
Atomówka a malutki macha główką podczas płaczu tak jakby sie zanosił? Bo u nas jak się porządnie rozryczy to przy nabieraniu powietrza mu głowka na jedną stronę leci... Ale jak wydaje Ci się to zachowanie dziwne, to może dobrze skonsultowac z pediatrą bądź neurologiem
Mario pod korę daje się alo agrowłókninę albo specjalną folię. A teraz może wystarczy poszukac dobrego preparatu na chwasty? Na pewno w ogrodniczym coś doradzą
Mini u nas na spacery bodziak lub rampers, ale czuję, że i sama koszulka by wystarczyła, a gdyby nie porywisty wiatr to i sam pampers ;-) ale wszystko zalezy od dziecka...
u nas jakies cyrki ostatnio - turysta mało śpi, najczęściej z płaczem usypia, ma dni że co chwilę cyca chce... mam nadzieję, że to jego reakcja na upały i początek wyłażenia ząbków... Na spacery jeździmy w wózku, chusta do przedszkola tylko, bo zaraz się pocimy, a z Jeremisia gorący chłopak i mu źle
Dobrusia też daje popalić... cały dzień więc grafik napięty, ja zaraz lecę naczynia zmyc i obiad na jutro przyszykować, żeby tylko zostało mi skończyć - wtedy będą szanse na to, że odspanę chwilkę... zmykam, bo jeszcze zamówienia mi się zbierają i musze dziś jeszcze poszydełkować 
Nie tylko mój dzieć się popsuł widzę
Atomówka a malutki macha główką podczas płaczu tak jakby sie zanosił? Bo u nas jak się porządnie rozryczy to przy nabieraniu powietrza mu głowka na jedną stronę leci... Ale jak wydaje Ci się to zachowanie dziwne, to może dobrze skonsultowac z pediatrą bądź neurologiem

Mario pod korę daje się alo agrowłókninę albo specjalną folię. A teraz może wystarczy poszukac dobrego preparatu na chwasty? Na pewno w ogrodniczym coś doradzą

Mini u nas na spacery bodziak lub rampers, ale czuję, że i sama koszulka by wystarczyła, a gdyby nie porywisty wiatr to i sam pampers ;-) ale wszystko zalezy od dziecka...
u nas jakies cyrki ostatnio - turysta mało śpi, najczęściej z płaczem usypia, ma dni że co chwilę cyca chce... mam nadzieję, że to jego reakcja na upały i początek wyłażenia ząbków... Na spacery jeździmy w wózku, chusta do przedszkola tylko, bo zaraz się pocimy, a z Jeremisia gorący chłopak i mu źle
Dobrusia też daje popalić... cały dzień więc grafik napięty, ja zaraz lecę naczynia zmyc i obiad na jutro przyszykować, żeby tylko zostało mi skończyć - wtedy będą szanse na to, że odspanę chwilkę... zmykam, bo jeszcze zamówienia mi się zbierają i musze dziś jeszcze poszydełkować 
No może jednak troszkę lepiej od ostanich dni (obym nie zapeszyła), więc chyba jednak winowajcą u nas będzie proszek - coraz więcej rzeczy mamy wypranych w nowym proszku, ale jeszcze nie świętuję oświecenia w tej kwestii...
, no i ile skarbów tam dziadek odkrył... Najlepsze hasło: a ja tego szukałem jakieś 20 lat temu...)
Szacuneczek 
), potem cyca. Jak wybitnie nie chce łapać, to robię mały szmugiel - najpierw cyc, za chwilę podmianka. I tak kombinujemy aż do skutku. Dziś mieliśmy moment, że już całkiem fajnie załapał, ale i tak jak się po wszystkim do cyca dorwał, to jakby nie jadł od kilku dni 