reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Hej kobitki!

Nie tylko mój dzieć się popsuł widzę :confused2:

Atomówka a malutki macha główką podczas płaczu tak jakby sie zanosił? Bo u nas jak się porządnie rozryczy to przy nabieraniu powietrza mu głowka na jedną stronę leci... Ale jak wydaje Ci się to zachowanie dziwne, to może dobrze skonsultowac z pediatrą bądź neurologiem :tak:

Mario pod korę daje się alo agrowłókninę albo specjalną folię. A teraz może wystarczy poszukac dobrego preparatu na chwasty? Na pewno w ogrodniczym coś doradzą :tak:

Mini u nas na spacery bodziak lub rampers, ale czuję, że i sama koszulka by wystarczyła, a gdyby nie porywisty wiatr to i sam pampers ;-) ale wszystko zalezy od dziecka...

u nas jakies cyrki ostatnio - turysta mało śpi, najczęściej z płaczem usypia, ma dni że co chwilę cyca chce... mam nadzieję, że to jego reakcja na upały i początek wyłażenia ząbków... Na spacery jeździmy w wózku, chusta do przedszkola tylko, bo zaraz się pocimy, a z Jeremisia gorący chłopak i mu źle :sorry2: Dobrusia też daje popalić... cały dzień więc grafik napięty, ja zaraz lecę naczynia zmyc i obiad na jutro przyszykować, żeby tylko zostało mi skończyć - wtedy będą szanse na to, że odspanę chwilkę... zmykam, bo jeszcze zamówienia mi się zbierają i musze dziś jeszcze poszydełkować :sorry2:
 
reklama
Inamorate – najdmierną potliwość trzeba sprawdzić – normalne jest pocenie się podczas karmienia, a tak, to maluch nie powinien się tak pocić, o ile nie jest przegrzewany.


Lastpetunia – Hubert też próbuje obydwie piąstki do pyszczyska wsadzić i jeszcze tak zabawnie potrafi przyglądać się swojej piąstce – wyciąga ją przed oczkami i obraca we wszystkie strony ze spojrzeniem jakby odkrył nową planetę :-):-)



Amandla – ale dużo już potrafi Twoja Córcia! A z tą alergią to rzeczywiście trzeba sprawdzic.

My w przyszłym tyg na drugie szczepienie się wybieramy - na razie cieszę się, że Młody wyregulował sobie dzień i tak ewidentnie po nim widać kiedy chce się zdrzemnąć. Drzemka, przewijanie, karmienie, zabawa, drzemka - i tak mija dzień.
 
Widzę, że za chwilę połowa z nas będzie na diecie bezmlecznej - ja tak ciągnę już trzeci tydzień i nic się nie zmienia :crazy: No może jednak troszkę lepiej od ostanich dni (obym nie zapeszyła), więc chyba jednak winowajcą u nas będzie proszek - coraz więcej rzeczy mamy wypranych w nowym proszku, ale jeszcze nie świętuję oświecenia w tej kwestii...

A tak w ogóle to witajcie :-)

Dziewczyny czy wasze maluchy też tak sa zainteresowane rączkami?? Moja pcha całe łapki do buzi i nie wiem czy jej wyciagac czy nie?

Jak mi powiedziłąo kilka osób, to nowo odkryta umiejętność, z której dziecko nieprędko zrezygnuje (najpewniej kiedy odkryje, że nóżki są smaczniejsze ;-)). I nic ponoć na to nie można zaradzić, a jedynie dbać, żeby rączki były czyste.

Mini u nas też wiało dziś, że hej - rano byliśmy pozałatwiać kilka spraw to tylko rampers+skarpetki i cieniutka czapeczka (taka na słońce), ale spacer sobie odpuściliśmy (raz, żeby nie dostać w lesie jakąś gałązką w łeb,
dwa - bo od wczoraj porządkujemy dziadkowe królestwo nieporządku i zbieraniny śmieci zwane garażem; chyba będę musiała osobno śmieciarę zamówić do wywózki, a ponoć wszystko się przyda :rolleyes2:, no i ile skarbów tam dziadek odkrył... Najlepsze hasło: a ja tego szukałem jakieś 20 lat temu...)
Zamiast spaceru pospaliśmy w wózku prawie na tarasie - tak, żeby nie wiało właśnie.

mata kobieto, jak Ty jeszcze znajdujesz czas na szydelkowanie :szok: Szacuneczek :tak:

Mój krazykacz nadal ma opory przed chustą, przed leżeniem na brzuszku, przed odkładaniem do wózka, piciem z butelki - dobrze, że choć matą zainteresowany :happy:

monika ja próbuję Rafała nauczyć picia z butli tak: moje mleczko, pozycja jak przy cycu, do cyca przytulony; najpierw daję butlę (co dzisiaj wywołało kwaśna minę, a potem odgłos do złudzenia przypominający "a feee" :-D), potem cyca. Jak wybitnie nie chce łapać, to robię mały szmugiel - najpierw cyc, za chwilę podmianka. I tak kombinujemy aż do skutku. Dziś mieliśmy moment, że już całkiem fajnie załapał, ale i tak jak się po wszystkim do cyca dorwał, to jakby nie jadł od kilku dni :rofl2:

No to już wiecie co tam u nas ;-)
 
A u nas lepiej.od wczoraj daję sab simplex co drugie karmienie (chociaz nie jestem przekonana ze ma problemy brzuszkowe) w kazdym razie troche lepiej spi,przez co ja od wczoraj przesadzam z porzadkami i do lazienki teraz dojsc nie moge.
Hmm moj Bartek wczoraj caly dzien w basenie a Pola od wczoraj w samym pampersie i krotkiej bluzeczce. Tyle ze meszki i komary ją żrą i dzis meszka ją tak ugryzla w kącik oka że krew się lała - musze po te plastry iść.
 
hehehe dzieciaki się rozwijają i "psują" bo nie śpią już tyle co kiedyś
a my dzisiaj dopiero odsypialiśmy weekend... usnęliśmy koło 13 i tak do 18... ja nie wiem ale po prostu padłam i nie było siły żebym wstała, a Marcinek grzecznie drzemał koło mnie...

poza tym zaliczyliśmy dzisiaj szczepienie, biedny się popłakał bo akurat usnął, a tu trzeba go było obudzić :-(ptem w domu miał trochę nerwów ale w sumie po jedzonku i przytuleniu się do mamy zasnął :happy:
waży już 5300 i ma 63 cm wzrostu :tak: tak nam urósł, że hoho
pani dr powiedziała, że jest małym leniuszkiem, bo nie podnosi główki i żeby go kłaść przed każdym posiłkiem na brzuszku, bo musi ćwiczyć mięśnie
idę go nakarmić na śpiocha i przenieść z wózka do łóżeczka :)
 
cześć
my rośniemy i rozrabiamy :) jesteśmy po chrzcie, mała była super grzeczna. Aktualnie ona śpi a ja próbuję zrobić sobei śniadanko..
Niestety w poniedziałek spędziłam 3 godziny w klimatyzowanym pomieszczeniu i jestem okropnie przeziębiona :( :(
A w piątek mamy szczepienia drugie.. Mała dostanie pierwszą dawkę pneumokoków już.
 
Hej :)

Mata
- podziwiam - ja nie mam czasu w internet wejść a Ty jeszcze szydełkujesz :szok::szok::szok:

Kobietki mam problem - próbowałam coś znaleźć na ten temat ale nieudolnie - moja Zuza przestała mi podnosić główkę a jeszcze kilka dni temu z brzuszka na plecy pięknie fikała... nie wiem o co biega... czy któraś z "starszych" mam miała taki problem??? Nie wiem jak dziś mi się nie zacznie podnosić do jutro do lekarza chyba się wybiorę.... W ogóle ostatnie dwa dni płaczliwa strasznie i jak matki nie widzi to histeria...Bardzo proszę o rady... Strasznie jestem wystraszona....
 
Lina - sprawdzić zawsze warto, ale jest jedna zasada u dzieci - one mają bardzo wyspecjalizowane przyswajanie nowych rzeczy.. tnz jeśli się czegoś na uczy, to powtarza to do oporu. Ale potem nagle przestaje i zaczyna robić coś zupełnie innego, jakby zapominając to co wcześniej umiało. Do tego lęk jak nie widzi mamy - mi to na jakiś gwałtowny skok/rozwój pasuje :) I to pewnie taka sytuacja - ale to podnoszenie główki dziwnie.. Ona po prostu leży na brzuszku? ani trochę jej nie podnosi?
 
Ivi - dzięki za szybką reakcję...

Podnosi odrobinę, na wysokość 5-6 cm tak ,że da rade spojrzeć na mnie i miałknąć... i główka w dół leci... wcześniej podnosiła już pięknie główkę wraz z klatką piersiową... nie wiem może przestać ją pionowo nosić??? ona w sumie tylko tak akceptuje ale może w tym jest problem.. w pionie pięknie trzyma główkę jak chce oczywiście...
 
reklama
Lina mi tez to wygląda na skok rozwojowy, jak jest płaczliwa i "cofa" się w umiejętnościach, ja bym przeczekała i poobserwowała
Mini Mania ma 60 cm i waży 5300, ale taka waga ok. 5 kg już się od miesiąca kręci, odkąd zaczęła robić te zielone kupy to może te 300 g przybrała właśnie, a trwa to już od początku maja, skórkę ma piękną i zero jakichkolwiek krostek i wykwitów, więc już sama nie wiem czy to alergiczne, ale póki co nabiał odstawiłam,zobaczymy jak będzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry