czołem
Mini- Kate_Bush sam robi taci zastrzyki, bo jest pielegniarka pracujaca w zawodzie, wiec spoko, da rade, tylko szkoda, ze tata taki chory, a ona taka slaba w tej drugiej ciazy, to zupelnie tak jak ja, nie poznaje siebie w tej ciazy:-(
ktores z Was pytala o stan mojego meza, sorry, ale nie pamietam dokladanie kto to byl, ale dzieki Wam laski

moj maz...hm...jakby troche lepiej, przynajmniej prawa reka sam je i troche pomaga mi w domu i przy Julce, ale co z tego jak slaba ma ta reke, nic podniesc nie moze, a lewa w ogole wylaczona:-( masakra ja nie wiem kiedy bedzie w stanie wrocic do pracy i zarabiac pieniadze:-(
a jeszcze w tym miesiacu moje urodziny i zaraz za tydzien Julki, mialam nic nie robic, ale co jak co chwile ktos dzwoni i sie zapowiada, ze wpadnie TYLKO na kawke i co? mam nic nie naszykowac?? nie potrafie tak
dziewczyny, ale Wy ładne szmatki sobie kupujecie na ta ciaze, pozazdroscic, ja to chyba nic sobie nie kupie, musze dac rade przechodzic w tym co mam, jeszcze cholera pare rzeczy pozyczylam i nie pamietam komu
niusia, Pinula- usmialam sie


dzieki za poprawe nastroju!!!
ja dopiero wyscibie nos z domu, upal powoduje, ze wychodze niechetnie nawet na ogrod, teraz jade dopiero do sklepu.