• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Bozienka leci leci jeszcze nie dawno pamietam jak my bylysmy ostatnie a tu nagle kwiecien i maj wyskoczyl:-)
Manta ja wczoraj to samo pomyslalam zebym mu jajca urwala jak by mi tak buczal nad uchem:-D:-D:-D
 
reklama
Hej dziewczny ale tu piernikowo :-)

Muszę sobie trochę dychnąć .
Fajną muzyczkę wrzucacie . Mój Borysław ze względu na to że zasypiał przy wiertarce lubił nie tylko spokojną muzyczkę do snu .
To była długo jego kołysanka :-D
[video=youtube;pdz5kCaCRFM]http://www.youtube.com/watch?v=pdz5kCaCRFM[/video]
 
nie dam rady dziś tu gęgolić, bo nie skoncze zdjęć zgrywać na płyty nigdy.
Bawcie się... pewnie wrócę do was w poniedziałek, bo jutro walczę z piwnicą...
a moze w sobote uda mi się tu kuknąć...
tak czy siuak duzo czytania pewnie będzie :szok:

Ja lecę życzac milego popoludnia i wieczorku.
 
ufff nie nadazam tez, za duzo, za duzo :oo:

ja tez planuje w tym roku wyprodukowac pierniki z moja coreczka, ale nie mam foremek do wyciecia, gdzie to kupic i za ile?
i kiedy sie je robi, zeby na swieta byly w sam raz?

robilam kiedys, ale to bylo wiele lat temu, chcialam (durna :ninja2:) zaimponowac przyszlej- niedoszlej tesciowej!
teraz to wolalabym zimponowac mojej coreczce:tak:

ale wkurzona jestem, ze nie moge jechac na swieta do rodzicow, a moj maz caly szczesliwy:angry: tylko ciekawe kto bedzie stal przy tych garach i pichcil, ja jakos nie mam na to najmniejszej ochoty, nooo chyba ze jeszcze mnie najdzie:confused:

Doris- ja to bym chciala, zeby mi paluchy troche spuchly, moglabym w koncu po latach zalozyc obraczke, a taka ladna mam ech....nie nosze jej od ciazy z Jula, bo mi spada jak szalona.
ale troche dziwne wlasnie takie puchniecie nagle, obserwuj to.
chociaz mi stopy puchna wieczorami jak za sie duzo na łaze , ale łydki czy cokolwiek innego to nie.
aha Doris; moj tez pracuje na wlasny rachunek, znam to; malo pracuje-malo zarabia....wychodzi rano, wraca poznym wieczorem i juz sie boje jak to bedzie jak urodze, jeszcze po cc....nie wiem na ile dni bedzie mogl zostac w domu, czy w ogole...wiadomo; nie robi- nie zarabia :-(
a ja tu sama jak palec, ani pol mamy, tescia, tesciowej, cioci, babci, dziadka no nikogo..jedna sis mam, ale ona w innym miescie mieszka i do tego jest straaasznie zarobiona no i ma swoja rodzine. Nie wiem jak to bedzie i jak sobie to wszystko poukladam.

ktoras tu pisala, ze jest super szczesliwa (sorry, ale nie spamietalam kto to byl:zawstydzona/y:) ale super czytac takie posty!
ja tez na prawde lepiej sie czuje psychicznie, bo pod tym wzgledem pierwszy trymestr byl zabojczy.:-(

ide sie pobawic z dzieciem, zajrze wieczorem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry