• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Doris nie wie, ale ciągle się słyszy o tym, ze to w ciazy normalne.. Kiedy masz jakas wizyte by spytac?

Ja słuchajcie od kilku dni wkółko katuje sie ta piosenką :baffled: Nie zdziwie sie jak małe bedzie pamiętało ;-)
Ale jest mega wzruszająca, a jednoczesnie pełna pozytywnej energii..

[video=youtube;V1bFr2SWP1I]http://www.youtube.com/watch?v=V1bFr2SWP1I[/video]
 
reklama
Tunia "chlup" to można kieliszka na odwagę przed wejściem na porodówkę machnąć :-D:-D:-D:-D ja przed ślubem chciałam sobie drineczka strzelić to mi M nie pozwolił :-D:-D ale pod salą ciężko mieliśmy już wysiąść z samochodu - mieliśmy swój barek i po kościele zaraz świętować zaczeliśmy a jak wysiadaliśmy to ja i M to tak w miarę ale świadkowie nasi to już widać było, że popili :-D:-D:-D nawet Mama mnie i sis opierniczyła, że tak popiliśmy po trasie :-):-):-) ale pierwszy taniec za to jaki był na luzie :-D:-D:-D:-D

Dziękuję za psiapsiółkę :-):-):-)
 
Angel ja tej piosenki slucham od kad obejrzalam "50 pierwszych randek" super film:-)
_Lina ten chlup przed sala porodowa to nie zly pomysl gdyby tylko mozna bylo:-)pewnie bym sie tak wyluzowala ze nawet nie wiedziala bym kiedy wychlupala bym dzidzie:-)
 
Angel - też słyszałam, ze normalne, ale puchnięcie jest też objawem zatrucia ciążowego. Moja koleżanka miała takowe. Wizytę mam 5-tego - to będzie usg połówkowe, ale oczywiście zapytam, jeśli dalej będzie. Ja mam pracę siedzącą, a to też nie sprzyja prawidłowemu krążeniu krwi. Zobaczę, czy w długi weekend też będą mi puchły nogi.
 
To na całe szczescie nie daleko do wizyty :tak: Napewno warto skonsulotwac, ale myślę, że to własnie typowe puchniecie 'ciazowe' no i jak sama piszesz pracujesz jeszcze wiele godzin na siedząco. Będzie ok ;-)
 
reklama
czekoladki dzisiaj już były, przed chwilą zagryzłam żelkami, a teraz śmigam pod prysznic (tak, w środku dnia, a co!), a potem śmigam do miasta na zakupy do makro - muszę sie w końcu wziąć za robienie pierników, bo mi czasu braknie i tyle będę miała.

Więc do wieczorka (jak mi jeszcze starczy siły) - tylko nie naskrobcie za dużo, żeby Wam klawisze z przerażenia nie pouciekały :rofl2:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry