• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Pochwalę się - zostałam ciocią po raz kolejny :-):-):-):-)

Będąc w sklepie dostałam telefon, że koleżanka urodziła :-):-):-) przez cc ale można się było spodziewać grunt, że z nią i bliźniaczkami jest wszystko ok :-):-):-)
 
tunia nie bo ja powiedzialam ze w ostatecznosci chce byc nacieta peklam troszeneczke takze mi zalozyli 2 szwy zebym przypadkiem dalej niepekla ale niebolalo mnie nic :) a ja wiem czy jest gorsze jak ci trafia z nacinaniem na skonczenie sie skurczu to masz przechlapane meza siostrze tak trafili przy 2 porodach i mowila ze doslownie czula jak ja kroja darla sie jak niewiem mowila ze tak to cuzla jak bym sobie kroila tepym nozem karkowke maskara fujjjjjj

_Linka gratki hehe zdrowka dla mamusi i dzieciaczkow:)
 
Macice mi rozpycha na sama mysl!
Moze lepiej by bylo jak bym nie widziala jak to sie odbywa, wtedy bym wkroczyla w niewiedzy na sale porodowa:-D:-DBozienka a ciezko bylo czy raczej hlup i juz:-)
 
tunia ciezko bylo jak mialam same skurcze bo jak zaczely sie parte to poszlo jak z platka wtedy nic mnie niebolalo tylko czulam jak dziecko przechodiz ale bezbolesne to bylo :) troszke mialam schizy bo polowa glowki wystawala a mi sie skurcze skonczyly a polozne sie dra ze musze pszec a ja im ze niemam skurczu i troszke tez spanikowaly ale zaraz sie pojawily i synek wyladowal na moim brzuszku i wtedy to juz mialam wszytsko gleboko w .... hehe i nawet zdazylam im awanture zrobic jak wziely do zwazenia zmierzenia i do zaszcepienia i zaczol plakac to zrypalam co one mu robia ze tak placze hehe nieswiadoma cos im tam nabluzgalam heheh siostra mi opowiadala :)
 
hehhe nie jest tak zle jak to pisza :) wzaleznosci jaki ma sie prog bolu ja np nienawidze jak mnie boli brzuch wole zeby zab mnie bolal albo glowa a nie brzuch a tu przy skurczach to chce rozsadzic brzuch ;) ale niema sie co stresowac kazda musi przez to przejsc a jak sie obawiasz z emozesz je opierniczac to maz niech powie ze mozesz robic awanture klnac itd wtedy one niebeda tak zwracac uwagi
 
reklama
K&M – tak się zgadałyśmy z Adką, że obie bywamy w Wola Park i się wstępnie umówiłyśmy na piątek ok. 16-tej. Co do szczegółów jeszcze się musimy domówić.
Adka – to jak z jutrem? U mnie się nic nie zmieniło.
Miśka – dobrze, ze zezika już nie ma. My chodziliśmy z Emilką do okulisty, bo długo leczyliśmy gradówkę i przy okazji kilka razy miała badany wzrok. Na szczęście wszystko było w porządku.
Przebrnęłam przez cały wątek główny – inne zostawiam na wieczór…
Jeśli chodzi o pracę męża, to mój ma własną działalność (robi meble), co oznacza, że im więcej pracuje, tym więcej zarabia, więc wychodzi rano ok.. 7-ej, a jak uda się mu wrócić na kąpiel Emilki (19-tą) to się cieszę. Co wieczór siedzi jeszcze do późna przed komputerem i robi projekty, wyceny, itd. Do tego pracuje często w soboty, albo nawet i niedziele. Przed urodzeniem Emilki jeszcze nie miała własnej firmy, ale też długo pracował. Kiedy się urodziła, to zaczął wracać do domu ok. 17-tej i dosyć długo mu się to udawało. Liczę, że i teraz będzie wcześniej wracał, jak się Maleństwo urodzi – tak mi obiecuje.

Wczoraj pierwszy raz spuchły mi nogi - w pierwszej ciąży nic mi nie puchło... Dzisiaj poszłam do pracy w adidasach i widzę, że znów łydki są opuchnięte. Trochę mnie to niepokoi...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry