reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

tunia ale wiesz jak ktos ma mozg wielkosci glowki od szpilki to nieogarnia niektorych rzeczy i dlaniego to niejest denerwowanie mnie to ja sobie dobieram zaduzo do glowy a wogole to moja urojka jest to ze on wczoraj wrocil o 1 w nocy
 
reklama
Bozienka no to faktycznie nie wesolo jak on wraca sobie o 1 w nocy! Wyobrazam sobie tylko jak Ty sie mozesz czuc:-(bedzie dobrze mysl o dzidzi bo tych naszych baranow to sie juz nie zmieni!:angry:
 
witam nie moge powiedziec , ze pospalam bo obudzilam sie od 3 na siusiu i jak wrocilam do wyrka tp lezalam jak kloda i liczac barany i nic o 7 sie podnioslam i siedze w szlafroku pelen luz, mam nadzieje ze pozniej sie kimne.
Wczoraj wieczorem dziecie tak szalalo moj M standartowo co wieczor slucha glaszcze i czuje jak go kopie.Tak okropnie pada desczz u mnie, ze pewnie nici ze spaceru.
No i nie moge sie doczekac kiedy przyjade juz do warszawy , zamowilam u mamy rosolek z domowym makaronem i ruskie:)

bozienka nie denerwuj sie tak
 
Nusia Ty mnie nie strasz, że do marca się z łazienką wyrobi, bo gdzie reszta :szok::rofl2: juz odpuściłam i kuchnię i pokój Dobrusi jak juz maluch będzie to zrobimy, ale reszta ma byc juz tak jak trzeba i nie odpuszczę :-p

Villandra ja w dniu ślubu ważyłam 49 kg (ło matko kiedy to było :szok:), ale schudłam mocno po chorobie (10 kg w 3 miesiące), potem waga szła pomału w górę (niech żyje praca na zmiany i kolacja o 23 :sorry2:). No i dłużej się trzymałam w okolicy 55-60 kg, ale ciąża zrobiła swoje i najniższa waga okupiona walką zeszła mi do 65 kg... a teraz mi to juz wszystko jedno ile będę ważyc, oby tylko z brzuchem do ładu dojść na tyle, żebym mogła ubrania takie kupic, żeby dobrze wyglądać i już ;-) nie mam parcia musze zejść do tylu i tylu kg - tym bardziej, że M z tych co zawsze twierdza, że kochanego ciałka nigdy dość ;-)

ehh dac tym wszystkim marudom facetom brzuchalek 20 kg, dodatkowe fałdki tu i tam, spuchniete nogi, bóle kręgosłupa a na deser poród to by w końcu sie opamiętali :crazy:

a jakie marudzenie się zacznie po porodzie, kiedy my będziemy całodobowo ssaka obsługiwać :baffled:
 
niestety czuje sie doladnie tak jak sobie myslisz :( dobrtze ze chociaz telefony odbiera jak dzownie ale to pewnie dlatego ze sie boi ze cos sie stalo.Narazie to musze sie uspokoic bo malenstwo ucierpi natym najwiecej :-( a dzsiiaj juz mu powiedizalam ze jak cos sie malej stanie to go zabije chyba sie chlopaqk troche przerazil ale na chwile .Dobra koniec tematu narazie zszedl mi z pola widzenia wiec sie musze uspokoic :)
 
witam :)
ja juz od rana na nogach z okropnym bolem glowy:baffled: a jeszcze musze jechac i moje ulubione urzedowe sprawy pozalatwiac...

angel- wy szaleni z ta gra jestescie:happy2:
bozienka- niedenerwuje sie tak, choc wiem ze czasem to nie mozliwe ...
lina- widze, ze my z facetami podobnie mamy, normalnie to sie odgonic od niego nie moglam a terraz juz jakos nie szaleje tak.... ale czas zemsty nadejdzie.... no :happy2:i zazdroszcze zakupow :sorry2:


tunia- ja tez slysze jakies glupie teksty, tak mnie on tym wnerwia:angry: ale ja poczekam ZEMSTA NAJLEPIEJ SMAKUJE NA ZIMNO!!
ewstra- ja dzis tez po nocnej wizycie w wc liczylam barany przez 2h:-(
 
Zerkam na chwilę. M pojechał do pracy - dzisiaj grzeczny, grzeczniusi. Ja zaraz biorę się za ten lukier (a chęci do niego mam, że hej), a w międzyczasie może zrobię w końcu fotkę mojej Dzidzi w opakowaniu ;-).
 
Witam Panie słonecznie
pogoda mroźno-spacerowa :-)
_Lina dziękuję za odpowiedź w sprawie bananowej poduszki, chyba się zdecyduję; a co do męża to gratuluję zdecydowania i pomysłowości :tak:
tunia mój na szczęście mnie nie znał jak miałam 18 lat i ważyłam 40 kg; poznaliśmy się jak już byłam koło 60 kg więc nie wzdycha do „dawnych czasów” aż tak bardzo :-p
Bozienka nie denerwuj się, bo to i tak nic nie da… szkoda Ciebie i dziecka; zawsze możesz dołożyć co nieco jak małżonek z pracy wróci (zemsta na zimno - zimy obiadek? :-D;-))

Dziewczyny co wy z tym prasowaniem, ciągle któraś coś prasuje… ja nie cierpię tego robić i nie robię, jak mam coś ubrać to prasuję, bo przecież takiego z szafy złożonego i tak nie założę; po co mam robić coś 2 razy. Jak czytam o wyprasowaniu 4 automatów to mi oczy z orbit wychodzą ze zdziwienia :szok:
idę powiesić pranie, a tego co wyschło nie mam zamiaru prasować :-D

Angel ja jestem zaciętą fanką Heroes'ów więc wiem jak to jest :-)
 
Pranie zrobiłam rozwiesiłam i co siedze dalej:-)złapałam sie za chipsy:-)okna wolaja o pomoc no ale co niech se wolaja mam je gdzies:-)moze bym chociaz kurze powycierala,ale to sie jeszcze zobaczy:-D:-D:-D
Perelandra ja robie tak samo jak Ty tez nie prasuje zaraz jak wyschnie wkladam normalnie do szafy i dopiero pozniej prasuje jak potrzebuje bo tak musialabym robic to dwa razy bo i tak bedzie pomiete:-)
 
reklama
Tunia ja dziś też mam dzień leniwca :-) zadzwoniłam do M i mówię, że dziś nic nie robię i spędzam dzień w łóżku na co dostałam odpowiedz "a to nowość" :-):-):-) i właśnie sobie uświadomiłam, że faktycznie od września jak wyszłam ze szpitala nie robię nic przez duże N - ja nie wiem jak dziewczyny mające już dzieciątka funkcjonujecie - mnie ta ciąża wykańcza psychicznie i fizycznie :sorry2:

a miałam ostatnio sen, że rodziłam i moja inwencja twórcza podczas porodu brzmiała mniejwięcej: "tylko mi ....... powiedz coś o jeszcze jednym dziecku, najpierw skończ dom, kup mi samochód, daj zwiedzić Tajlandię (zawsze o tym marzyłam) a jak będę leżała nad basenem w hotelu na Bali możesz się odezwać, że chcesz mieć syna, do tego czasu.............." ........... to słowa niecenzuralne :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry