reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Ale produkujecie :szok:

a poza tym te czekoladowe smakołyki dzisiaj to chyba jakies z % bo humorki dopisują ;-)

Vilandra współczuje takiego typa w domu mieć :baffled: a może go tak porządniej w głowe rąbnąć to znormalnieje?

Czasem mnie trafia jak muszę mojego męża prosić, żeby się zwyczajnie ogolił, bo wygląda jak żul; jakby miał konkretny zarost to bym miała to w du...żym poważaniu niech nosi brodę ale z takim czymś , a jemu nie przeszkadza...

mój też z tych co się golić nie lubią(czego by nie uzywał zawsze ma mega podrażnienia), ale na szczęście (?) zarost szybko rośnie i 2-3 dni i juz porządną ma dżunglę ;-)

Angel spokojnie, M na pewno przejedzie bez problemu :tak: oby tylko udąło się nowy dowód wyrobić szybko;-)

Bozienka mam nadzieję, że drożdzówki dojechały i M jest cały i zdrowy :-D

a ja dziś takie tempo w domu sobie narzuciłam, że ledwo żyję :baffled: a do tego Dobrusia mnie wyciągneła na zakupy i cudem do domu dałam radę dojść... teraz czuję jak mi nogi puchną, więc długo nie posiedzę, tylko smigam do wyrka, żebym rano buty mogła ubrać :sorry2: a jutro stwierdizłam, że pościele wypiorę - ile mam czekać na koniec remontu :crazy: tym bardzije, że to ponoc juz ostatnie ciepłe dni...

Miłego wieczorku
 
NIE DOJECHALY przeciez ja go czasne niech tylko wejdzie do domu odrazu w leb dostanie ja sie denerwowac niemoge a ten ma gdzies i sobie siedzi u sasiada zamkne drzwi na klucz i niewejdzie niech idzie spac sobie do sasiada
 
Bozienka tylko nie zrób z mieszkaniem tak jak w tej reklamie mebli na hasło: "Pączków nie było" :-p
kamilaedi ja od dwóch godzin chodzę i marudzę, że coś bym zjadła, teraz mężu do mnie dołączył, bo wcześniej nic nie chciał i grzejemy takie mini pizze z lidla chyba z 3 cm średnicy):zawstydzona/y:
ale co tam, spać pewnie pójdę o 2 w nocy
 
Bozienka tylko nie zrób z mieszkaniem tak jak w tej reklamie mebli na hasło: "Pączków nie było" :-p
kamilaedi ja od dwóch godzin chodzę i marudzę, że coś bym zjadła, teraz mężu do mnie dołączył, bo wcześniej nic nie chciał i grzejemy takie mini pizze z lidla chyba z 3 cm średnicy):zawstydzona/y:
ale co tam, spać pewnie pójdę o 2 w nocy

Ja właśnie zjadłam dwa crossaintu z lodla ( te swiezo pieczone) :zawstydzona/y:
Oj Bozienka pogon chlopa chyba mu sie przegielo trochu!


A ja od kilku godzin ogladam na zywo na Youtube z Londynu premierowa impreze nowej gry naszej call Of Duty Modern Warfare 3 :zawstydzona/y: Zazdroooooszczee... Na Oxfordt street ( najwieksza zakupowa ulica w londku) jest najwiekszy sklep z grami otwarty i o polnocy sprzedaz sie zaczyna.. Maz konczy o polnocy i ma 5 minut z pracy do tego miejsca ale pokazuja kolejke i ..... ludzie stoja tam od piatku :szok::szok: Mial plan kupic bo jutro tez podwojna zmiana ale nie widze tego z taka iloscia ludzi w kolejce :szok:
Ale z fetą to zrobili trzeba przyznac.. jaaaaa a ja musze czkeac do powrotu do UK :(((


No i siedze jeszcze bo męzo wraca dopiero z świezutka gra :-) Do tego dostal koszulke jaa ciekawe jaki rozmiar moze wielorybek sie zmiesci :-D
To sobie poczekam jak wroci, no i chyba odpali chociaz na chwile zeby zobaczyc i zrelacjonowac :-p Nie wiem jak on po dablu i pol nocy atrakcji jutro na kolejne 16 godzin pojdzie tyrac :baffled:
Ale z drugiej strony niech sie hartuje bedzie dzidzia nie bedzie spania :-D
 
Ostatnia edycja:
Halo!
Pospoalam dzis do 7 i nie wiem co sie dzieje:-D.
Wczoraj wzielam antybiotyk na te moje zapalenie...tak sie zastanawiam czy cos pomoze...
My dzis mamy pierwsze zajecia w szkole rodzenia :-)...mam nadzieje ze nie zaczna sie od porodu:rofl2:...dam na pewno znac co sie dzialo:happy:
Milego dnia wam zyczę!

Marudny człowiek wrócił do domu - głodny, ale kręci nosem - może jutro dla odmiany napiszę coś o jego zaletach?
Nic, idę zobaczyć, jakie niespodzianki przygotował dla mnie na dziś, a potem może jeszcze poczytam troszkę...

Miłego wieczoru jeszcze, w nocy śpijcie dobrze i wstańcie jutro rano wypoczęte ;-).
to na poczatek powinnas przywitac go kopem w d...na otrzesiny i niech po kwiaty leci...przepraszam...poniosło mnie...


Angel,jakbym mojego M czytała z tym CoD:rofl2:
 
witam ja jak zwykle malo co spalam w nocy przez tego mojego niepowiem kogo taka mu awanture zrobilam ze asz zdebial z wrazenia i on mi bedzie pierdzielil ze sie martwi omnie a mnie doprowadza do takiego stany :( mam gdzies taki zwiazek :(
 
Hej Kobietki :)

Nie było mnie wczoraj od 14:00 a dziś pół godzinki już nadrabiać główny wątek musiałam :) aaahhh się o tych słodkościach rozpisałyście, aż sama bym zjadła a tu 7:45 dopiero i gdzie po słodycze - jutro się może zasłodzę, albo w czwartek dopiero - osławioną glukozę robię ;-)
Nasze dziecko wróciło z egzaminu z gry na flecie poprzecznym dostał 5- także bardzo ładnie mu poszło :-D:-D:-D:-D:-D

Miśka no, no, no gratuluje synkowi :-) sama do szkoły muzycznej chodziłam i wiem jak to ciężko ze szkołą połączyć - a zajęć z fletem wyjątkowo nie lubiłam a tu piąteczka no no no - pięknie :-) zdolna Bestia być musi ;-)

A ha też jestem ciekawa czy któraś ma tę poduszkę-rogala-banana czy jak to się tam nazywa…

Ja mam tą poduszkę - bardzo wygodna rzecz, kupiłam zaraz na początku ciąży ( i tak wiedziałam, że kupię więc po co się męczyć?) i co noc jej używam - więc nie wiem jak bez niej by mi się spało ale z nią jest całkiem ok :-)
Angel mój to zawsze miał jakieś drobne obiekcje: że zęby mam ciut krzywe (no mam - tylko stały aparat by pomógł, a do tanich nie należy), kilogramów kilka zawsze było za dużo, ale też zawsze z nimi walczyłam (ze średnim skutkiem); ale nigdy mu tak do głowy nie biło jak teraz - czasami mam wrażenie, że patrzy na mnie z autentycznym obrzydzeniem (ale w du** to mam). Najlepsze jest to, że sam o siebie wcale nie dba - ubiera się "wygodnie" i wszystko mu jedno jak w tym wygląda, a ode mnie wymaga nie wiadomo czego - tyle że juz dawno przestałam się tymi jego fochami przejmować. Dbam o siebie - dla siebie i najbardziej lubię jak jego znajomi (tudzież inni - i może dlatego ma taką awersję do wyjść z domu) mnie takim taksującym spojrzeniem obrzucają (mhmmmmm - a mojemu oko bieleje :-D) - w końcu jestem kobietą :tak: a jak on tego nie chce już zauważać, to ja nad tym płakać nie będę.

Villandra nie martw się, mój M też nie przejawia zachwytu co do mojego aktualnego wyglądu _"ochów" i "achów" to aniraz nie miałam będąc w ciąży - a jak wchodziłam w czerwoną kieckę rozmiar xs to cały bal był wpatrzony jak w obrazek a jak się inny spojrzał to krew go zalewała - ale przyjdzie czas rewanżu ;-) co gorsza w tym wszystkim ja sama na siebie patrzeć nie mogę - tyje jak szalona mimo, iż jem mniej niż przed ciążą a kilogramy rosną :no: i sama się czułam brzydka i nieatrakcyjna ostatnio, aż się zryczałam jak szalona - na to mój M ku memu zaskoczeniu zabrał mnie wczoraj na zakupy do sklepu ciążowego (mimo, że każdy grosz liczymy, a w takich sklepach ceny kosmiczne) i wiesz, nie myślałam, że kobieta w ciąży może tak ładnie wyglądać :-) i mój M chyba też nie myślał bo pierwszy raz od xxxx czasu mi powiedział, że całkiem nieźle :-)kupiona tylko koszula i sukienka i humor i poczucie wartości siebie podniesione o 100% :-)

faceci są jednak beznadziejni pod pewnymi względami... czepiają się kobiet i ich wyglądu, każdego kg, fryzury itd. a sami to takie fleje, że szkoda gadać... Czasem mnie trafia jak muszę mojego męża prosić, żeby się zwyczajnie ogolił, bo wygląda jak żul; jakby miał konkretny zarost to bym miała to w du...żym poważaniu niech nosi brodę ale z takim czymś , a jemu nie przeszkadza... podobnie jak chodzenie w "wygodnym" ubraniu; na szczęście jeszcze nie próbował wyjść z domu w dresie, bo chyba by z dyni dostał

Ja niestety też jestem z tych co zwracają uwagę na czysty, schludny wygląd...A teraz mi się przypomniało jak mój M przyjechał od mnie do szpitala- został skwitowany, że wygląda jak z przytułku - niemal mogę się założyć, że był w ciuchach, w których na działce robi :sorry2: został wygnany z sali - powiedziałam, że jak się do żony i dziecka przychodzi to trzeba jak mąż i ojciec wyglądać a nie jak menel spod polo... i że następny raz w tym stroju na imprezę integracyjną pójdzie bo tam wie w co się ubrać a tu się tak odpalił... Myślałam, że się obrazi... A tu po 2 godzinach wypachniony, ogolony w czystej, wyprasowanej koszuli stoi mój M z soczkami dla mnie - doszło coś do główki (najbardziej chyba się tego wyjazdu wystraszył, a wie, że zdolna do wsyzstkiego jestem nawet wszystkie inne ciuchy mu czekoladą zalać byle nie mógł w nich iść)... I od tego momentu M w szpitalu odwiedzał mnie zawsze elegancki :-)
Powaznie to ja tez chetna do autobusu.. ze słodkosci to tylko "Maciek" albo "Pawełek".. moze być?

Kindzia Ty to na takie konkretne słodkości masz chęć ;-)a Mąż to czasem nie Pawełek albo Maciek?? :-)

My dzis mamy pierwsze zajecia w szkole rodzenia :-)...mam nadzieje ze nie zaczna sie od porodu:rofl2:...dam na pewno

Powodzenia w szkole rodzenia i napisz koniecznie jak było - mam zamiar się zapisać a się zebrać nie mogę ;-)

No to nadrobiłam :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry