Kasiurek no to Ci się chciało z tym domkiem ;-). Mój czeka juz tylko na celofan.
Dziewczyny, które macie problem z Mężami palaczami znalazłam coś takiego
Nie Pal Przy Dziecku - O Kampanii zamierzam tą wypowiedz dziś pokazać M - ma zacząć rzucać palenie inaczej Małej nawet na ręce nie dostanie
No wszystko pięknie, ładnie - tylko że mój i tak w domu nie pali (prędzej bym chyba zabiła niż się na to zgodziła) - pozostaje mu podwórze, a zimą kotłownia. A jak powiem,, że jako palący ma sie do dziecka nie zbliżać, to będzie miał świetną wymówkę, żeby się dzieckiem nie zajmować - tylko czeka na jakiś dobry pretekst.
Mnie na początku też jakoś więcej w tym temacie szanował - po paleniu myte ząbki albo przynajmniej jakiś tic tac, a teraz to nic - wie, że nie lubię go calować jak śmierdzi, a że najwyraźniej całowania mu nie trzeba (bo to dobre dla bab), to ma mnie z głowy - prośby by coś zmienic w tym temacie nic nie dają ( i dziwić się potem że się zastanawiam, czy mu w ogóle jeszcze na mnie zależy). W aucie też nie palił, jak je kupiliśmy trzy lata temu, bo często ja nim jeździłam (i szkoda auta mu było), a jak zaczęłam wyjeżdżać za granicę=nie korzystać z naszego auta, bo nawet teraz jak coś to biorę dziadkowe (czemu nie ma się co dziwić aktualnie), to przestało mu przeszkadzać przerabianie pojazdu na popielniczkę.
W tej kwestii jestem totalnie bezradna. Próbowałam chyba już wszystkiego i żadne świętości nie pomagają, bo on po prostu NIE CHCE i już


