reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
cześć Dziewczyny,

Ale mi tydzień i weekend przeleciał, ale już drobne prezenty kupione uff, zostało tylko lodówkę dopakować, cos tam popiec na świeta i gotowe, dobrze, że wigilia u teściów, ale potem zamierzam z mężem lenić się w domu przed kominkiem. A u Was jka tam świąteczne przygotowania?

Kasiulka,
A z tą szkołą rodzenia w Wwie to nie orinetujesz się czy tylko za darmo dla tych zameldowanych czy też tych co pracują, bo ja niestety meldunek z poza Wwy mam:-( i pewnie będę musiała zapłacić. A gdzie planujesz rodzić? Ja mogę skorzystać ze szpitala Medicover w Wilanowie (zresztą juz na początku ciąży tam leżałam) i chyba się zdecyduję, choć lekarza prowadzącego mam z Madalińskiego, no ale jak Anna Mucha na blogu piszę, że było ok a ostatnio tam urodziła, to mam nadzieję na dobrą opiekę.

Tunia,
To Ty dziś tak jak ja - domowe zacisze i odpoczywanie.

Dziewczyny, jak sobie czytam to Wy już rzeczy pokupowane a ja jestem dopiero na etapie listy :zawstydzona/y::zawstydzona/y: no cóż mam nadzieję, że od stycznia do marca zdążę ze wszystkim, w końcu część dostanę od przyjaciółek, a poza tym jakaś ciągle przesądna jestem, że jeszcze za wcześnie :eek::eek:.

Słoneczka w serduchach i pogody ducha w ten deszczowy dzień Wam życzę.
images
 
Lina na pewno będzie dobrze - po prostu za bardzo się stresujesz (czemu z drugiej strony trudno się dziwić, no bo jak nie martwić się o rodziców).

Kasiulka cena rzeczywiście :szok: U mnie za 6 zajęć (chyba też po 2h) 150 zł, z tym że też będę czatować na nowy budżet, żeby załapać się na darmowe zajęcia przy szpitalu - zobaczymy, co się uda załatwić.

Aadka u mnie to ani przygotowania świąteczne na razie nie wchodzą w grę :unsure:, a tak bardzo bym już chciała (no zadowoliłam się przed chwilą zasprayowaniem kilku gałązek na srebrno - ciekawe czy będę miała możliwość gdzieś je ustawić w ramach dekoracji).
To samo dotyczy zakupów - bo niby gdzie je mam składować. Te ostatnie czekają na przyszły rok - niestety... Na razie nawet listy nie mam :no2:
 
kuswa, chyba mi sie pralka zrabala:wściekła/y::wściekła/y:
chwile grozy przezylam, slysze z lazienki, ze jakby prysznic sie lal, wchodze, a pralka nalewala wody do plukania, a ta woda wylatywala wszedzie bokami, gora, kazda szpara:szok:
musialam ja wylaczyc, nawet sie nie zastanowilam,ze prad moze mnie pierdyknac!
pewnie zalalo programator, bo sie nawet nie chce otworzyc, a w srodku pranie i jak na zlosc kuswa wrzucilam ulubiona kurtke meza:wściekła/y::wściekła/y:
jezuuuu co teraz, co teraz, ale mam nerwa!! nooo rozpieprzylabym te drzwi na chama, ale maz mowi, ze mam sie nie zblizac do niej!
 
aadka, ja mam meldunek w Wawie, dlatego jak przedłużą projekt mama, zdrowie i ja od razu zapisuję się na bezpłatne, ale to będzie dopiero po 15tym grudnia, a jak nie no to trzeba będzie zapłacić. Będę rodziła na Karowej, to tam mają takie kosmiczne ceny
ajako o żesz w mordę, ja bym dzwoniła do mojego męża, powodzenia!
 
ajako - współczucia; pewnie się coś zapchało, ale posłuchaj męża i grzecznie pozwól jemu rozwiązać problem. A kurtce na pewno nic się nie stanie.
 
Kobietki weszłam przed chwilką na zdjęcia dziewczyn z grudnia - ja nie mogę.... ja już mam taki brzuch jak one a gdzie tu jeszcze 3 miesiące.... Czy to te marcowe Mamusie tylko tyją jak szalone???:-)
 
Lina- nie martw się po prostu za bardzo przezywasz i stąd te sny.Ja we śnie cała rodzinę pochowałam a zęby wypadały mi przez sen z 40 razy.A teraz ciągle mi się śniło ze dziewczynkę rodze i za wcześnie.
Ajako - mąż niech sobie poradzi z pralką ważne ze przy tej akcji nic sobie nie zrobiłaś.
Atomówka dostałam spodenki dziękuje czeka mnie poprawka u krawcowej ale teraz przypuszczałam ze tak będzie w ostatnich to samo w biodrach i tyłku za szerokie.(Pierwsze co pomyślałam jak zobaczyłam spodenki to boże ja już taka gruba jestem )
I jestem zła bo robiłam mojemu smykowi inhalacje i chyba wylało się troche na telefon i mi ekran dotykowy nie działa :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:A telefon z maja ehh .
 
reklama
Hej,

U nas dziś wesoło. Od rana przywitała nas policja... Okazało się, że mój wujek zaginął i po całej rodzinie jeżdżą i zbierają informacje... Istna masakra...

właśnie zapisałam nas do szkoły rodzenia, bardzo się cieszę startujemy 3 stycznia, będzie 7 zajęć w sumie 14 h, choć uważam że przesadzili z ceną 650 zł:szok:, będę chodziła do szpitala w którym będę też rodziła

Ojć faktycznie drogo. My jesteśmy zapisani na styczeń i za 4 tygodniowy kurs płacimy 300 zł.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry