reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

atomówka - jestem jestem, ale znów gorszy moment u mnie w życiu... szczególnie jeśli chodzi o czas i samopoczucie.. łobiecuję poprawę;)
 
reklama
atomowka nie tylko tobie ja zagladam zadko ale nieobecnosc ivi zauwazylam nawet wezwalam ja do pokazania brzuszka ;) zobaczymy czy sie odezwie mniejmy nadzieje ze znia wszytsko dobrze
 
Rozprawa ze ścianą zakończona. Nie mam pomysłu co dalej :baffled: a energii mi nie brakuje, dziecię w brzuszku też wesoło matkę kopie tu i tam,zwłaszcza w rytm muzyki - chyba po mnie zamiłowanie odziedziczy ;-).
Chyba wyprasuję pościel, bo ładnie już wyschła, a potem.... pomysłów brak :confused:
 
ooo i ivi sie nam znalazla :)
villandra zazdroszcze energi ja jej wogule nie mam strasznie sie mecze gdzie bym sie nieruszyla dysze jak parowoz hehe ale taki uroki tylko czego.Mam ubaw z synka siostra zostawila lalke niemowlaka i ten nosi chodzi znia i mowi mamus popatrz jak bede nosil Kornelke mamus dzidzius placze cumelka jej damy hehehe brakuje jeszcze zeby zrobil awanture o luzeczko ;)
 
Bozienka to fajnie jak braciszek opiekuńczy będzie :tak: - moja ciotka zawsze miała takie marzenie, co by najpierw chłopca urodzić, a potem dziewczynkę, żeby straszy brat się siostrą opiekował. Z kolejnością jej wyszło, ale z tą opiekuńczością niekoniecznie - ta sztuka akurat się udała mojej drugiej ciotce :-D. No i naprawdę fajnie, że mały juz się wczuwa ;-).
 
Ivi dobrze się się odezwałaś :-)
Doły no cóż w naszym stanie nie trudno o pogorszenie humoru
Szybko wracaj do psychicznej formy
Może jakiś relaksik sobie zafundujesz? Basen, masaż czy kosmetyczkę ?
 
ivi rozumiemy :) glowa do gory bedzie dobrze :)
vilandra zobaczymy co to bedzie jak mala sie urodzi hehe zeby sie nieokazao ze sie wsyztsko odwroci i bedzie kopot ;) moim marzeniem tez zawsze bylo miec pierwzego synka i potem córeczkę i tak sie stalo ale niedokonca marzenie sie spelnilo :( ale to juz inna bajka
 
Bozienka na pewno wszystko się dobrze ułoży ;-) Grunt to pozytywne myślenie, nawet jeśli czasami jest ciężko.
Wiadomo - życie nie zawsze (by nie rzec: rzadko) nas rozpieszcza.

ivi głowa do góry; mogę powtórzyć jedynie to samo co Bozience...
 
reklama
Rozprawa ze ścianą zakończona. Nie mam pomysłu co dalej :baffled: a energii mi nie brakuje, dziecię w brzuszku też wesoło matkę kopie tu i tam,zwłaszcza w rytm muzyki - chyba po mnie zamiłowanie odziedziczy ;-).
Chyba wyprasuję pościel, bo ładnie już wyschła, a potem.... pomysłów brak :confused:

Vill
jak Ty masz tyle energii i nic Ci nie jest zapraszam do mnie na kilka dni - pokryje koszty wyjazdu i wyżywienia :-D

Ivi trzymaj się, główka do góry - Święta idą czas odpoczynku i bycia z rodziną - trzeba się cieszyć na ten czas :tak:

Bozienka nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - jeszcze zaświeci w pełni słońce ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry