reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

No nie nie potrafia diagnozy postawic. Poszło hasło o zakrzep okołowątrobowy :no: :no:ale szybko to przez specjaliste i badanie dopplerem zdementowano :/ I na tym stanelo, ze taka wstepna diagnoza byla, ale zostala zdementowana i nie wiadomo wkoncu co to bylo :/
 
reklama
dziewczynki czy wam się tez tak nie chce nic robić? bo ja jak się rozsiadłam rano w salonie tak siedzę i leże na zmianę:-)
Za 2 godzinki muszę isc do pracy, a jeszcze obiadek muszę szybko zrobić dla męża- chyba spaghetti dostanie:-)
 
Ja ostatnio czuje się jak w dziewiątym miesiącu ... strasznie źle mi z tym .
Z BOrysem śmigałam w zasadzie do końca a teraz ledwo zaczęłam siódmy miesiąc i już wszystko mnie boli i ledwo łażę . Brzuch mi twardnieje i jakiś taki ciężki się zrobił :crazy:
Mam dziś chyba jakiś gorszy dzień ....
 
byłam w pracy... fajnie tak spotkać się z ludźmi, pogadać, pośmiać się i poplotkować :-p
ale mnie szefowa wnerwiła, wszyscy dookoła mówią: ale ładnie wyglądasz, ciąża ci służy, masz duży brzuszek, a ta - o rany ale jesteś GRUBA:szok::crazy:
A NIBY JAKA MAM BYĆ W CIĄŻY?
i jeszcze musiała to powtórzyć kilka razy z taką miną jakby ciąża była czymś ohydnym... zero wyczucia
ale jak już poszła do siebie, to było fajnie :happy2:


niestety jak wróciłam do domu, to włączyła mi się zgaga, brzuch twardy i ciąży jak kamol...kiepskie samopoczucie teraz
 
i kurde to faktycznie szeofwa dlaa popis... no ale zazdrosi pewnie i dlatego!
ja tez nic dzis nie robilam nawet w sklepie nie byla, obiad byl chinszczyzna z dzikim ryzem - M. wrocil jak ludz 17.30 juz w domu byl :) a teraz spi...
 
Perelandra ta Twoja szefowa to niech sie w nos pocałuje! O!Wredna baba!
Wrócilismy od rodzicow i nic mi sie nie chce:eek:
Mamusia kupila dla dzidzi termometr w smoczku:-)a ojciec do mnie ze sam by chcial taki miec:-D
 
reklama
Jak wracałam ze Szwajcarii - autokarem, to pani, która siedziała obok mnie tekst do kierowcy: czy może się gdzieś przesiąść, bo ta pani obok (czyli ja :tak:) nie dość że gruba, to jeszcze się nijak przesunąć nie chce i się rozpycha (nie dość że do okna siedziałam przyklejona, to jeszcze powiedziałam, żeby po prostu fotele rozsunęła to obydwu nam będzie wygodniej). Pech chciał, że akurat weszłam na ten tekst do autokaru i mówię do niej, że mam prawo być gruba, bo jestem w 5-tym miesiącu ciąży (odpowiedź - i co z tego?), ale niech się przesiada w czorty, bo mi się podróż w jej towarzystwie też średnio uśmiecha - no i do Polski jechałam na dwóch fotelach :-D.

Pomalowaliśmy z małżem przedpokój - :tak:dostałam łaskawie zezwolenie, żeby tu i tam pędzelkiem albo włakiem machnąć, a poza tym za latarnika robiłam :-D. No i nerwów sobie wzajemnie znowu napsuliśmy :baffled: bo z nim się nie da normalnie rozmawiać :no:. Nie, nie - żadna kłótnia, tylko takie czcze gadanie donikąd prowadzące, poza tym że mnie irytacja bierze i mam ochotę wyjśc z siebie i stanąć obok :wściekła/y:. Kiedyś ta moja cierpliwość się skończy...

Mam dziś mega głoda - przed chwilą wciągnęłam serek wymieszany z kakao (co by natural się czeko zrobił) + ananas i dalej jeść mi się chce :dry: tylko sama nie wiem co...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry