reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
OJ lasencje straszycie od rana
Inamorate zaciskaj te nogi i leż, już jedna marcóweczka z styczniu starczy

Angel
no właśnie z tym urlopem. Mój tak samo chce wziąć urlop 2 tygodnie od momentu jak zacznę rodzić, ale skąd tu wiedzieć kiedy to się zacznie

Jeżeli chodzi o faceta przy porodzie. Hymmm
Ja dopóki nie byłam w ciąży nie wyobrażałam sobie,żeby facet był wtedy przy mnie
Po co, na co sobie myślałam
Teraz powoli zmieniam zdanie, choć mój chyba boi sie bardziej niż ja
Ja sobie wymyśliłam taki oto plan
Przy porodzie będzie ze mną, będzie podawał wodę, poprawiał na łóżku ale jak zacznie się ta ostatnia faza i dzidziuś już będzie wychodził to go wygonię na korytarz
No cóż zobaczymy jak to wyjdzie
 
moj A. też chce 2 tygodnie być z nami po porodzie, on może w pracy powiedzieć tak orientacyjnie, że ok 5.03, ale jak wyjdzie później lub szybciej to myślę, że też go puszczą. Mój mąż jest programistą, więc w razie pilnej roboty przez parę godzinek może popracować zdalnie z domu
 
moj A. też chce 2 tygodnie być z nami po porodzie, on może w pracy powiedzieć tak orientacyjnie, że ok 5.03, ale jak wyjdzie później lub szybciej to myślę, że też go puszczą. Mój mąż jest programistą, więc w razie pilnej roboty przez parę godzinek może popracować zdalnie z domu

no to mamy taki sam układ :-D mój też programista i też w razie czego odpali lapka ;-)
 
Angel obiecuje ze jakby sie cos działo to IP moja ;-) Lekarz do mnie dzwonił czy wszystko ok :szok:
A ja z nudów na Allegro ciuszki licytuję jak coś złowię to Wam pokażę ciekawe czy mi środków na koncie starczy:-D
 
Mój M się jeszcze w pracy nie pochwalił że jestem w ciąży :-D:-D:-D
jak twierdzi nie było okazji :eek:
Ale z okazji narodzin przysługuje chyba dwa dni okolicznościowego i do tego dwa tygodnie urlopu dla tatusiów ( od tego roku dwa tygodnie ) który można wykorzystać do czasu ukończenia przez dziecko roczku - tydzień wcześnie trzeba dać podanie . Zawsze są jeszcze 4 dni na żądanie więc w razie czego można jakoś sie ustawić ...
 
ivi, Kasiulka heh u mnie tak samo. mężo sobie będzie z domku pracował.
Mini mój szalał, ze jestem w ciąży jak tylko kropka na USG wyszła. Normalny swir, ale oni informatycy i w dodatku ostatnio nic tylko każdemu się dziecko rodzi, więc mają zbiorowe szaleństwo. :-D
 
a moj M ma własną firmę i jeszcze rodziców firmę nadzoruje wiec na pewno na 2 tyg sobie nie pozwoli:-(...ale wystarczy ze ze 3-4 dni posiedzi w domu z nami to bedzie i tak super:tak:
 
Moj M byl przy pierwszym porodzie przez 16h ale w koncu skonczylo sie cc:( ogolnie nudno by bylo bez niego a tak to wiele nie pomogl bo nie bylo przy czym. Jedno co to obciach bo wsadzili mi czopki rozluzniajace (o czym nie wiedzialam co wsadzaja) i nie czulam kiedy sikam a kiedy to wody- lalo sie ze mnie strasznie i ciagle mi zmieniali podklady przez to ale umyc i przebrac sie moglam dopiero pod wieczor (od8rano).
Jedno co sie dowiedzialam w czasie porodu co jest tez troche wstydliwe to to ze wody plodowe strasznie smierdza i tak siedzisz w tych smrodach z M :( no a teraz to nie wiem czy M bedzie ze mna czy nie bo mamy drugiego malucha i ktos musi z nim zostac a pozatym nie wiadomo czy bedzie cc czy sn
 
reklama
wyszlam o 13 na spacer po sklepach i do banku i nie bylo mnie 2 godziny... taki spacer to niby ok ale jednak mnie troche zmeczyl - wolnym kroczkiem do domku musialam sie toczyc.

Ja bym chciala aby M. byl ze mna do samego konca, on najpier chcial byc, potem raczej nie bo krew bol a on nie lubi takich rzeczy nawet pobieranie krwi przezywa ze 3 dni wiec to bedzie dla niego rzez!! wiec potem ja powiedzialam ze moze lepiej zeby go nie bylo, ale teraz to istalilismy ze bedzie ze mna jak nie bedzie mogl wytrzymac to wyjdzie i juz. A jak nam to wyjdzie w prktyce to sie okaze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry