reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

renia ten urlop przysługuje mu bez względu na okoliczności

a tu wszystko wyjasnione :tak: Urlop ojcowski wydłużony do dwóch tygodni : strona 2 - Urlopy - INFOR.pl

ivi -łoj ja te ciacho tez juz przekladalam przeroznymi cudami... mozna kombinowac...ciasto tak proste do zrobienia, ze czlowiekowi nie jest szkoda eksperymentowac az tak:))) na zdrówko:P ps. z kremem bananowym jakis czas temu zrobilam...i tez z serkowym... w kazdej postaci pycha;p

no ja tak ostatnio kombinowałam, że zapomniałam cukru dac :-D(ale tak to juz jest jak robi sie w kuchni kilka rzeczy na raz z "pomagająca" córką ;-))

Ajako no to wesoło masz :sorry:

ale się dzisiaj na wizyte naczekałam... akurat nazbierały sie same ciężarne, usg, ktg... mała u babci była, a my wrócilismy dobrze po 21 - padnięta , że w aucie odpadła pod domem, potem histeria... na szczęście juz śpi. Ja zaraz też zmykam, bo jutro rano na wyniki musze lecieć, potem do przedszkola, bo jest otwarcie nowego budynku i dzieci jakieś występy mają...
 
reklama
Manta ja nie wiem, lekarz nie wie, muszę zrobić próbę jeszcze raz (tylko po 2 h) bo mi wyszło po 2 h więcej niż po 1 h i lekarz stwierdził, że albo pomylili próbki w laboratorium albo mam poważne zaburzenia wchłaniania i będę musiała iść do endokrynologa

znowu mnie boli brzuch wokół pępka... nie wiem, może to faktycznie Dzidek mi się wypycha do przodu
 
witam porannie:)
wczoraj w szkole rodzenia mieliśmy pielęgnację noworodka i kąpiel, oczywiście wszystkie czynności wykonywali po kolei tatusiowie, gdyż położna prowadzącą kładzie nacisk na bardzo aktywny udział tatusia w życiu dziecka:) Ubaw był po pachy, a mój mąż był bardzo dumny, że tak dobrze poradził sobie z kąpaniem i przewijaniem, oczywiście za pierwszym razem rozbierając lalkę o mało nie urwał jej głowy, ale generalnie zachwycony swoimi umiejętnościami i coś czuję, że kąpiel będzie należała do niego:D
 
oj Micrunia ja też bym zjadla, zwłaszcza, że przed chwilą na kuchnia + oglądałam program gdzie robiono biszkopt z gruszkami i bitą śmietaną;D a po wczorajszej lekturze forum mój mąż musiał mi przywieźć do domu pączki tak mnie zaraziłyście;D

a tak w ogóle to stawiam biszkopt z okazji ukończenia 32 tygodnia!!!!!!!
page179_2_1.png
 
Ostatnia edycja:
No robią smaki z samego rana :-D Ja dziś w planach te naleśniki wg Angel mam ;-)
Cześć w ogóle.
Amandla zajęcia w szkole :-D:-D:-D Mam nadzieję, że mój też się zdecyduje i będzie równie wesoło ;-)


Ja mojego to mam czasami dość w pracy przy kompie w domu przy kompie i rozrywka też przy kompie.

Skądś to znam...:sorry2: Mój wprawdzie informatyk z wykształcenia bo zawodowo więcej administracji masz niż tego informatyka, ale cała reszta dokładnie się zgadza :tak:


jestem w domu ale u mamy teraz tu mieszkac bede na razie jakis czas, jutro ide prywatnie do gina zabczyc co i jak i c mi powie na porannej wizycie i badaniu ponoc szyjka nienzacznie skrucona ale tak mi łapy wpakwal ze mnie zas spjenie lonowe bli ze chdizc nie umiem grrrrrr no ale jutr lekarz i usg i badanie klejbe sprawdzic ile ta szyjkaw kncu ma!!!!

Dobrze, że nie jesteś sama, masz mamę pod ręką. Uważaj na siebie. I trzymam kciuki za Twoją dzisiejszą wizytą - obyś wróciła spokojniejsza.


ajako na nie ma to jak pełna chata ;-) Nie zazdroszczę, ale widzę, że radzisz sobie nie najgorzej - ten fryzjer to był bez wątpienia strzał w dziesiątkę; tak trzymaj :-)


A ja dziś wstałam wcześnie, bo spodziewam się wizyty sąsiada - tego od mojego DACHU - może w końcu doczekam zakończenia wszelkich prac (które zaczęły się w październiku, jak mnie skleroza nie myli, bo tak dawno to było, że już nawet nie pamiętam :szok:). Ale na razie na horyzoncie go nie widać, choć zapowiedział się koło 8:00 i latam już od godziny, pomimo dwóch spacerków w nocy do Wuja Czesia...

Kciukasy za wszystkie dzisiejsze wizyty - u diadłologów też - a wszystkim bez wyjątku miłego dzionka :-):-)
Postanowienie na dziś - nie smutać się niczym ;-):-)
 
heeeeej :)

U mnie kolejna nocka zawalona :/ Od 3 się przewracałam, a to za ciepło, a to za zimno. A to tu swędzi, a to tam... Stwierdziłam, że muszę zacząć coś robić podczas tych nocy zarwanych... Sprzątanie domu, odkurzanie :) Nie wiem co na to domownicy, ale przynajmniej porządek będzie.
Mężu dziś zaczął jazdy, więc na 6 musiałam Go zawieźć na stację, gdzie się z instruktorem umówił. Chciał iść na pieszo ale nie miałam sumienia w taki deszcz go wysłać 3 km. W końcu i tak i tak nie spałam.

W poniedziałek zaczynamy zajęcia w szkole rodzenia. Już się doczekać nie mogę! :))

Dziś ruszam na poszukiwanie szafy na ubranka Malutkiej. Niestety z komody już wylatują i spora część zalega w kołysce :)

Dobrego dnia
 
reklama
dzien dobry. Was nadrobić jest niewykonalne:szok: ja od kilku dni prawie wogole nie zaglądam,a jak juz to na sekundke. U mnie w domku przemeblowania, wyrzucanie niepotrzebnych rzeczy i przygotowywanie do malowania. Kurcze jestem ciekawa czy ten moj maz sie wyrobi.....

No i dzisiaj usg w irlandzkim szpitalu....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry