• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Polecam/odradzam

reklama
Ja mam premax taka jak ta ostatnia i dopiero teraz ostatnio Janek uznał, że to cudowna rzecz, ale raczej na fali złego samopoczucia i tego, że w tej chuscie tatus moze go przytulac i nosic dłużej niz bez niej.

Zarzyczyłam sobie pod choinke te kieszonkę, zobacze co mi da, nie chcę kupowac niczego drozszego w razie gdyby Groszek okazał sie podobny do brata i niecierpiał przytulania.

Zapytaj się Leiki, ona chustowała dziecko :-).
 
u mnie na szkole rodzenia pokazywali taką klasyczną chustę do zawiązywania. ona jest droga :-( ale wydaje mi się że jest lepsza niż te tutaj. nawet tak spoglądając na zdjęcia to widać, że taką chustę zawiązuje się tak, że ciężar ciała dziecka jest oparty na dwóch ramionach mamy czy taty, a tutaj niestety tylko na jednym. czasami noszenie torebki na jednym ramieniu jest uciążliwe a co dopiero dziecka, które nie oszukujmy się ale troszkę waży i będzie ważyć coraz więcej.
ja zastanawiam się dalej nad kupnem takiej chusty tylko że one są takie strasznie drogie a jak u mnie w miasteczku wyjdę w takiej chuście to pomyślą sobie że chyba z księżyca spadłam. ale chyba będę miała to gdzieś i jednak zaopatrzę się w nią. pogadam jeszcze z mężem czy będzie w takim czymś chodził i razem podejmiemy decyzję :-)
 
marylion ja też jakos nie jestem przekonana...ale to wynika chyba z tego, ze sie w swoim najblizszym otoczeniu z nia nie spotkalam...a szkoda bo chcialabym miec o tym jakies pojęcie :-)
 
ja w sumie nie wiem czy mi akurat przydałaby się taka chusta, będe miała wózek, potem mała już nie będzie taka mała, więc ja akurat sądzę, że mi się taka rzecz nie przyda.
 
moja koleżanka używała.
miała te prawdziwe chusty do motania się - właśnie te droższe, z dobrych włókien.
powiedziała, że trochę jest z tym zabawy, ale miała okazję być na kilku spotkaniach mam chustujących gdzie się uczyła prawidłowo wiązać.
jej synek na początku był zadowolony, ale potem już nie chciał być noszony.
mówiąc szczerze wciąż się zastanawiam.
wydaje mi się, że to sporaq umiejętność prawidłowo zamotać chustę i nie wiem czy sama bym była w stanie opanować tak z instrukcji.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry