Na szkole rodzenia mówili nam, żeby noworodka nie oliwić. Skórka ma się złuszczyć, jakkolwiek by to nie było niepokojące dla rodziców. Ewentualnie do mycia Oilatum.
Co do smoczków to też wszystko zależy od dziecka, znam parę takich maluchów, które w ogóle żadnego smoczka nie chciały i są wychowywane bezsmoczkowo, co ponoć jest całkiem zalecane. O butelkach chyba już było na wyprawkowym.