reklama

Polecam/Odradzam

Temat na forum 'Dzieci urodzone w sierpniu 2006r.' rozpoczęty przez sandra1982, 23 Sierpień 2006.

  1. sandra1982

    sandra1982 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Dziewczyny, zakladam ten watek, zebysmy sie mogly wymieniac spostrzezeniami na temat tego co sie nam przydaje, a co jest zupelnie do kitu.
    Ja juz zauwazylam, ze najwygodniejsze dla malej sa pajacyki. Jak jest ubieram kaftanik i spiochy to sie denerwuje, bo za chwile ma kaftanik w polowie pleckow.
    Zupelnie niepotrzebne sa nam rowniez lapki-niedrapki. No i kompletnie bezuzyteczny okazal sie termometr do kapieli - kapie na wyczucie i mala zadowolona.
     
  2. silunia

    silunia mama Zuzu

    ;D dobry watek ...moja kolej ...jak narazie kompletnym niewypalem okazal sie rozek , przynajmniej nasza mala go nieznosi a i mnie trudna ja nosic w nim ...szkoda bo te pieniadze moglam wydac na cos innego
    natomiast bardzo sie u nas sprawdzaja lapki- niedrapki ...nasza Zuzu z upodobaniem lapie sie za buzke i mimo tego ze obcinamy pazurki wciaz ma jakies malutkie zadrapania

    mam pytanie , czy ktoras z dziewczyn uzywa chusty bo chcemy taka zakupic ...czy warto??????
     
  3. reklama
  4. sandra1982

    sandra1982 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    To widze Silunia, ze u nas na odwrot - bo Sara rozek uwielbia, haha. Spi w nim jak aniolek, ale tylko jak jest u nas na lozku albo w nosidle od wozka, bo w swoim loeczku spi przykryta tylko kocykiem - narazie posciel (oprocz ochraniacza, ktore zreszta musielismy z jednej czesci lozeczka - od strony anszego lozka - odwiazac) lezy zlozona w rogu lozeczka. Czyli na dobra sprawe narazie wystarczylby materacyk i przescieradlo ;D
     
  5. Leyna

    Leyna Mama Pitera i Micha :)

    Jak na razie zupełnie bezużyteczna okazała się pościel z taką atencją wybierana ;) Mały śpi albo w rożku albo opatulony kocykiem.
    Łapki niedrapki kupiła mi siostra - nie użyłam ani razu. Cokolwiek ma młody na dłoniach od razu się tego pozbywa. Jest w stanie sobie zdjąć półśpioszki.
    Kaftaniki i śpioszki używam. Bodziaki jak już to tylko rozpinane. Te przekładane przez głowę to porażka.
     
  6. sandra1982

    sandra1982 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Ja narazie tez tylko wszystko rozpinane na calej dlugosci. Powiem szczerze, ze nie probowalam jeszcze zakladac jej nic przez glowe :)
    Takie bylysmy zaaferowane wybieraniem poscielek i co? :) i na nic :)
     
  7. silunia

    silunia mama Zuzu

    U nas posciel rowniez narazie niepotrzebna ;D nawet lozeczko na razie idzie w odstawke ....mala woli spac w wozku , nawet w nocy wozek stoi kolo naszego lozka , a nad ranem to i tak laduje w naszym wyrku i od piatej do szostej rano oglada tate z upodobaniem ;D
    jezeli chodzi o wkladanie czegokolwiek przez glowke to nie ma problemu , gorzej z zakladaniem czapeczek - tu Zuzu zglasza kategoryczny sprzeciw i jest ryk przez jakies 5 minut
     
  8. K@si@

    K@si@ Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Ja właściwie nie kupiłam rzeczy niepotrzebnych, no może faktycznie za wyjątkiem łapek niedrapek, bo ich ani razu nie założyłam, ale w związku z tym że koszt ich to chyba z 2 zł, więc nie rozpaczam bardzo :)

    Rożek w użyciu i do noszenia i do spania jeszcze do teraz, bo jak małą usypiam na rękach w rożku i po uspaniu przekładam do łóżeczka to jest szansa że się nie obudzi, a gdy ją noszę tylko na rękach i niby zaśnie to po włożeniu do łóżeczka już nie śpi ;D
    Z pościeli uzywam poduchy, która śietnie pasuje do wózka na długość, Kinga ma więc mięciutko i nie telepie nią tak na wybojach :)

    A czapeczki to też jej zmora, chociaż myślę, że powoli kojarzy czapeczka=spacerek i coraz mniej marudzi :)
     
  9. dominique.p

    dominique.p Fanka BB :)

    Nam się nie przydały do tego pory: termometr do kąpieli, gąbka do wanienki, łapki-niedrapki (zakładamy skarpetki;)) i pościel do wózka.

    A najlepsza rzecz to herbata z melisy expresowa - piję filizankę wieczorem i mała śpi jak suseł, 2 razy tylko w nocy się budzi na karmienie, potem przewijanko i do rana nawet nie zapłacze ;)
     
  10. reklama
  11. sandra1982

    sandra1982 Sierpniowa mama'06 Fan(ka)

    Hahaha, ta melisa to niezly pomysl :) Moze skorzystam tez z Twojego pomyslu :)
     
  12. dominique.p

    dominique.p Fanka BB :)

    Aha, no i zapomniałam napisać, że bardzo przydały/przydają mi się podkłady poporodowe belli w roli domowych WKŁADEK LAKTACYJNYCH ;) ;D W szpitalu okazały się zbędne, bo dawali, a poza tym tylko przez pierwsze 2-3 dni krwawiłam, potem już normane podpaski wystarczały. A mam taki wyciek pokarmu cały czas (nawet okłady z lodu pomagają li i jedynie na kilkanaście minut), że zbankrutowałabym kupując hurtowe ilości standardowych wkładek. A tak wpycham sobie do stanika i przynajmniej nie mam zacieków do samych kostek ;)
     

Poleć forum